Felieton

Szkoda życia na Somalię

„Lamentacja absolwenta” to dość szeroko rozpowszechniony gatunek liryki. Idzie to jakoś tak: skończyłem archeologię i kurs szydełkowania, znam trzy języki, jestem niezwykle kreatywny, ale niestety w tym buraczanym kraju nie ma dla mnie roboty. A siostra kolegi wyjechała na Wyspy, przez miesiąc pracowała na zmywaku, a teraz jest house manager i jest bardzo zadowolona. Szkoda życia na Polandię.

Zapamiętałam jeden z takich lamentów, który wzruszył mnie do łez. Zawierał bowiem również diagnozę – wszystko przez te pozostałości komunizmu, polski kapitalizm nie jest dosyć kapitalistyczny. Oraz postulaty: każdy młody po studiach powinien dostać prace oraz mieszkanie, żeby móc założyć rodzinę. Wiadomo, rodzina najważniejsza. A ciału najbliższa koszula. Każdy ma tylko jedno życie i chciałby je spędzić w miarę wygodnie i przyjemnie: mieć pracę, którą lubi, zarabiać godziwe pieniądze, ułożyć sobie życie osobiste. I nie ma w tym nic zaskakującego, że większe szanse ma się na to w kraju bogatszym, lepiej urządzonym i mającym lepszy socjal.

Należymy do niewielkiej części ludzkości, która może dokonać takiego wyboru. I to bez wielkiego ryzyka (rejs łodzią ostrzeliwaną przez Frontex) albo niby nie tak wielkiego upokorzenia, jakie czeka na Ukraińca starającego się o polską wizę. Może szkoda życia na Polandię, ale czyż jeszcze bardziej nie szkoda życia na Somalię albo Bangladesz?

Jeśli ktoś wybiera indywidualistyczną strategię życiową, powinien być zadowolony, że żyje w świecie, w którym jest ona dostępna, choć zazwyczaj wiąże się to z konkurencją. A żal, że się nie urodziło w jeszcze bogatszym kraju, można mieć do rodziców. Jasne, że to niesprawiedliwe, ale od autorów lamentów choć raz chciałabym usłyszeć, jak sobie wyobrażają sprawiedliwy świat? Albo jakiś kawałek świata? Jak powinna wyglądać Polska, poza tym, że powinien w niej istnieć dobrze opłacany etat dla szydełkującego archeologa? Ciekawa też jestem, na kogo lamentujący głosowali? Co robili na studiach poza studiowaniem? Może jakąś akcję na rzecz reformy uniwersytetów? Czy jeśli wyemigrują, będą przede wszystkim zadowoleni z socjalu, czy w równym stopniu z poziomu podatków, które trzeba będzie zapłacić, jeśli im się powiedzie? A może raczej zrobią wszystko, żeby płacić jak najmniej? Jeśli skończyli bezpłatne studia, czy przyszło im do głowy, że ich wyjazd to outsourcing? Sposób, w jaki bogate kraje wykorzystują biedniejsze? Może wypadałoby tę kasę zwrócić? Bezpłatna wyższa edukacja należy się każdemu? OK. A co jeszcze każdemu się należy?

Mam jeszcze z milion takich pytań, jednak liryka lamentująca ich nie uwzględnia. A jeśli już, to w sposób przywołany na początku. Ich autorzy i autorki chcą bezpieczeństwa socjalnego, ale bez rozważenia politycznych konsekwencji tego faktu. Chcą poszanowania godności, lecz nie wydają się zainteresowani czyjąkolwiek godnością poza własną.

Zdaję sobie sprawę, że sytuacja młodych ludzi w Polsce nie jest w tej chwili do pozazdroszczenia i naprawdę mam dosyć empatii, żeby to zrozumieć. Ale ogólnie rzecz biorąc, świat nie jest najlepiej urządzony. Nie powiem też, że szkoda mi było życia na PRL, nie miałam zresztą wielkiego wyboru ani wielkich aspiracji. No i nie miałam paszportu. Dodam tylko na koniec, że poza „lamentacją absolwenta” istnieje też gatunek liryczny „lamentacja emeryta”. ABR twierdzi, że w Polsce toczy się pokoleniowa walka o władzę, może i się toczy, ale równie poważna, na lamenty, dotyczy tego, kto ma bardziej przesrane: młodzi czy starzy. Niestety starym czas już się kończy.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Bio

Kinga Dunin

| Socjolożka, publicystka, pisarka, krytyczka literacka
Socjolożka, publicystka, pisarka, krytyczka literacka. Od 1977 roku współpracowniczka KOR oraz Niezależnej Oficyny Wydawniczej. Po roku 1989 współpracowała z ruchem feministycznym. Współzałożycielka partii Zielonych. Autorka licznych publikacji (m.in. „Tao gospodyni domowej”, „Karoca z dyni” – finalistka Nagrody Literackiej Nike w 2001) i opracowań naukowych (m.in. współautorka i współredaktorka pracy socjologicznej "Cudze problemy. O ważności tego, co nieważne”). Autorka książek "Czytając Polskę. Literatura polska po roku 1989 wobec dylematów nowoczesności", "Zadyma", "Kochaj i rób".