Felieton

Pamela Anderson pisze do Putina w sprawie orek i białuch

„Piszę do pana w sprawie 11 orek i 87 białuch, które przebywają w tej chwili w zamknięciu, nieopodal miasta Nachodka w Rosji”, napisała do prezydenta Władimira Putina aktorka Pamela Anderson.

Pamela Anderson znana jest bardziej jako aktorka niż aktywistka, ale od dawna intensywniej niż graniem w filmach czy serialach zajmuje się działaniem w swojej fundacji. Organizacja zajmuje się zaś kwestiami związanymi z obroną praw człowieka, zwierząt, ochroną środowiska naturalnego. Nic więc dziwnego, że Anderson zainteresowała się orkami i białuchami arktycznymi, które więzione są w Rosji.

W listopadzie zeszłego roku media opublikowały nagranie z miejsca, gdzie przetrzymywane są zwierzęta.

Władimir Putin interweniuje

Orki i białuchy są stłoczone w klatkach zanurzonych w wodzie. W zeszłym roku podejrzewano, że zwierzęta zostaną sprzedane do parków rozrywki. To niezgodne z prawem – jednak łapanie orek i białuch jest jakoś kontrolowane przez prawo – ale ponieważ popyt na bilety do oceanariów i różnych parków rozrywki, gdzie można zobaczyć, jak orki skaczą i robią fikołki, jest duży, to biznes gotów jest prawo łamać, byle tylko zdobyć żywe zwierzęta.

Aktywiści i eksperci śledzą losy orek i białuch z „więzienia dla orek”, jak nazwano miejsce, gdzie są przetrzymywane. Wewnątrz rosyjskiego rządu też nie ma konsensusu, jak rozwiązać tę sprawę. Ministerstwo odpowiedzialne za środowisko chce uwolnienia zwierząt, a agencja zajmująca się rybołówstwem jest zdania przeciwnego.

Uwolnić orki

Odpowiednie instytucje badały podejrzenia o nielegalne połowy orek, rozpoczęło się też dochodzenie w sprawie okrutnego traktowania zamkniętych w okolicy Nachodki zwierząt, ale firma, która przetrzymuje orki i białuchy, skutecznie uchyla się od odpowiedzialności prawnej. W końcu w zeszłym tygodniu Władimir Putin nakazał rządowi zbadanie sprawy trzymanych w zamknięciu zwierząt z Nachodki i przejrzenie przepisów prawnych dotyczących chwytania ssaków morskich.

Anderson odwołuje się do tego, pisząc: „Chciałabym podziękować rządowi Federacji Rosyjskiej za podjęcie ważnych kroków w celu powstrzymania sprzedaży tych zwierząt za granicę. Rozumiem, że rząd rosyjski podjął pierwsze kroki w kierunku wypuszczenia tych wspaniałych stworzeń z powrotem na wolność, na rosyjskie wody. Jestem bardzo wdzięczna, słysząc tę wiadomość. Rozumiem, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji o wypuszczeniu orek i białuch z powrotem na wolność, i z całym szacunkiem proszę o ich uwolnienie”.

Orka uciekła, a białuchy znikły

Jest w tym liście wiele szczerej wiary i myślenia życzeniowego, ale jeśli kogoś Putin miałby posłuchać, to czemu nie popularnej aktorki z Kanady. Pamela Anderson ma też nadzieję, że rosyjski rząd będzie współpracował z lokalnymi ekologami i ekspertami z zagranicy, żeby opracować plan powrotu orek i białuch na wolność. To bardzo skomplikowana operacja logistyczna. Im dłużej zwierzęta trzymane są w niewoli, tym trudniej jest je wypuścić. Dlatego eksperci postulują dziś budowanie rezerwatów dla orek – zamkniętych przestrzeni, ale w naturalnym środowisku, przy brzegach morza czy oceanu. Orki, które mieszkały wiele lat w akwariach, będą miały kłopot z powrotem na wolność, samodzielnym polowaniem itp., dlatego powinien się nimi zaopiekować człowiek. Przenieść z basenu w miejsce, gdzie zamiast betonowego dna są naturalne kamienie i rośliny.

O orkach i białuchach przetrzymywanych w okolicy Nachodki dowiedzieliśmy się w listopadzie. Jeśli zwierzęta nie są w zamknięciu długo, można je jeszcze bezpiecznie uwolnić. Problemem może być ich stan zdrowia. Niedawno na jaw wyszła informacja o zniknięciu jednej z orek. Firma, która jest odpowiedzialna za obiekt, poinformowała władze, że orka uciekła. Nie wierzą w to aktywiści. Mieli oni wcześniej okazję wejść na teren, na którym przetrzymywane są orki i białuchy, i twierdzą, że orka nie byłaby w stanie sama uciec. Aktywiści, którzy widzieli zamknięte zwierzęta, informowali, że jedna z orek była chora. Dlatego podejrzewają, że orka, która według właścicieli niby uciekła, tak naprawdę nie żyje. Zniknęły też trzy białuchy.

Safina: Poza rozumem

czytaj także

Rosyjskie prawo zezwala na łapanie orek w celach naukowych czy edukacyjnych. Orki przetrzymywane w Nachodce trafią najpewniej – jeśli przeżyją – do parków rozrywki w Chinach. Z żadną edukacją parki te nie mają nic wspólnego.

W czasie, kiedy władze rosyjskie powinny zdecydować o przyszłości orek i kiedy do decyzji przymusza je sam prezydent Putin, Pamela Anderson wykorzystuje sytuację i pisze: „Rosyjski rząd wyraźnie pokazał swoją przywódczą pozycję, kiedy powstrzymał sprzedaż orek i białuch za granicę. Dzięki uwolnieniu tych zwierząt Rosja może dalej prezentować swoje przywództwo, które będzie mile widziane na całym świecie”. Aktorka łechce próżność Putina, to jasne, ale jeśli to uratuje życie stu zwierząt, to może warto napisać list do prezydenta Rosji.

Gzyra: Przełom w sprawie zwierząt w cyrkach!

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynowała działania Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna". Współautorka książki "Współpraca. Przewodnik dla dzieci".

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.