Sojusz PiS-u z brunatnymi wkracza w kolejną fazę
Czy symboliczne opowiedzenie się po stronie brunatnych, którym stałaby się tak ogromna krzywda, że pomaszerowaliby zamiast w poprzek, to wzdłuż Wisły, było konieczne?
Czy symboliczne opowiedzenie się po stronie brunatnych, którym stałaby się tak ogromna krzywda, że pomaszerowaliby zamiast w poprzek, to wzdłuż Wisły, było konieczne?
Na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu w sprawie sytuacji na polsko-białoruskiej granicy premier powiedział, że jest trudno, ale dajemy sobie radę.
Spalony wóz transmisyjny telewizji, pozrywana kostka brukowa, rozbite szyby, spalona tęcza na placu Zbawiciela, walki z policją, podpalone mieszkanie. Państwo polskie przejmuje dziś to „dziedzictwo”.
Skutków podwyższenia trudności matury z polskiego nie będzie widać od zaraz, tak jak skutków likwidacji gimnazjów.
Rząd wobec kryzysu na granicy postawił na podsycanie poczucia zagrożenia wśród Polek i Polaków. Tak jakby bardziej niż na rzeczywistym rozwiązaniu konfliktu zależało mu na odrobieniu sondażowych strat.
Oprócz hasła „Ani jednej więcej” demonstrujący skandowali „Jebać PiS” oraz „Wypierdalać”. Ta śmierć wzbudziła nie tylko żal, ale i gniew.
Rok 2027 jako data referendum polexitowego nie jest tak absurdalny, jak można by przypuszczać.
W Pszczynie w wyniku wstrząsu septycznego zmarła ciężarna. W szpitalu potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady płodu i bezwodzie. Płód obumarł w trakcie hospitalizacji, potem zmarła kobieta.
Gdy najzamożniejsi mieli zapłacić kilka stów więcej składki zdrowotnej, wybuchła histeria. A teraz PiS po cichu próbuje zabrać podobne pieniądze faktycznym średniakom.
Projekt Kai Godek „Stop LGBT” po seansie nienawiści, do jakiego doszło w trakcie jego czytania, trafił do prac w komisji. W Sejmie burza, na zewnątrz wciąż protestuje młodzież. Co dalej?