Tu zaszła zmiana: LGBTQ+ z perspektywy 20 lat
Jest tylko jeden sposób, żeby zabrzmieć optymistycznie, pisząc o społeczności LGBTQ+ w Polsce.
Są ludzie, którzy chcą coś zmienić i nie pytają o pozwolenie. Kibicujemy im, choć nie bezkrytycznie. Śledzimy protesty, strajki, inicjatywy społeczne.
Jest tylko jeden sposób, żeby zabrzmieć optymistycznie, pisząc o społeczności LGBTQ+ w Polsce.
Igor Stokfiszewski: Należeliśmy do generacji, która wchodziła w dorosłość, kiedy hossa kapitalistyczna naprawdę się kończyła. Zaczęliśmy zadawać sobie pytanie, w jaki sposób funkcjonuje ten świat, z jakich składa się komponentów, jakie mechanizmy nim rządzą. I czy może być inaczej skomponowany.
Na polsko-białoruskiej granicy od roku bez zmian: wciąż w lasach są ludzie, gubią się, topią, zamarzają. Cud, jaki miał miejsce na południowym odcinku wschodniej granicy Polski, tam się nie wydarzył.
Domu nie ma, zostały tylko klucze. Nie mogę się zmusić, żeby je wyrzucić – mówi Viktoria, która po wybuchu wojny przyjechała do Cieszyna, gdzie od kilku lat studiowała jej córka, Daria.
Pod biurem RPO w alei Solidarności 77 w Warszawie zebrało się kilkadziesiąt osób, domagając się od Rzecznika wyjaśnień, a najlepiej cofnięcia decyzji. Zebrani weszli do holu, skandując: „Wiącek, odwagi”, „chcemy rzecznika”.
Co by było, gdyby największa polska rzeka całkowicie wyschła? Najpewniej powstałby w jej miejscu parking samochodowy.
Próbuję sobie wyobrazić, jak można odnaleźć się w pomieszanym sąsiedztwie uciekających od wojny kobiet i dzieci, próbujących złapać oddech w nadbużańskich wsiach. Między mundurowymi, hałaśliwym sprzętem, dronami, wyciem syren i budowniczymi muru, postawionego przed uchodźcami z innych wojen.
Czy morał płynący z historii wywalczenia przez Polki praw wyborczych brzmi: „pokorne ciele dwie matki ssie”?
Pogranicznicy zaczynają mieć obawy po ostatnich wyrokach sądów. Od 2021 roku na wcześniejszą emeryturę przeszło już ponad stu funkcjonariuszy straży granicznej.
Ze strony dziennikarzy słyszymy wielokrotnie stwierdzenia, że prezydent Poznania wywodzi się z ruchów miejskich, więc powinien wspierać podobne do naszego ośrodki demokratyzacji życia społecznego. Stwierdzenie, że Jacek Jaśkowiak wywodzi się z ruchów miejskich jest jednak z gruntu fałszywe.