Aborcja i pieniądze to kluczowe obszary rozdziału Kościoła i państwa
Na świeckie państwo możemy jeszcze długo poczekać – ale Lewica musi podnosić ten sztandar.
O władzy w sutannie.
Na świeckie państwo możemy jeszcze długo poczekać – ale Lewica musi podnosić ten sztandar.
W 1992 roku wypowiedziała w telewizji słowa „walczcie z prawdziwym wrogiem”, pokazała do kamery zdjęcie Jana Pawła II i porwała je na kawałki. Na lata została za to scancelowana. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Sinéad O’Connor nie żyje.
Władze przymykają oko na przemoc fizyczną i dokręcają śrubę. Ormianie w Jerozolimie coraz częściej padają ofiarami dyskryminacji, trudny okres przeżywają też inne społeczności chrześcijańskie w Izraelu.
Powiedzieć, że setki miliardów złotych zainwestowane w politykę rodzinną od 2016 roku przyniosły niezadowalające efekty, to nic nie powiedzieć. Wskaźniki dzietności w Polsce są fatalne.
Wypowiedź ministra Czarnka nie była jedynie agitacją skierowaną do swoich fanatyków, ale jasnym przekazem do Unii Europejskiej, który zostanie odczytany wprost: Polska obiera kurs na nacjonalizm.
Gdy komendant ziobrystowskiej szkoły „sprawiedliwości” sugeruje, że Barbarze Engelking należałoby ogolić głowę, powinniśmy uświadomić sobie przynajmniej jedno: czas wyrażania „niepokoju” w stonowanych oświadczeniach się skończył.
Wirusem ideologii katolickiej jesteśmy zatruci wszyscy, zanim w ogóle zdążymy nauczyć się mówić.
Dyskutowanie kwestii religijnych zostawię ludziom religijnym. Ja do nich nie należę, więc martwi mnie przede wszystkim to, że każda wielka religia prowadzi do nadużyć, często również seksualnych.
W ostatnich latach mamy mnóstwo przykładów urażonych „uczuć religijnych”, które dla religijnych fanatyków stanowią wymówkę do znęcania się nad ludźmi.
Prawdziwym adresatem spektaklu była nie stolica z jej bardziej liberalną niż polska średnia ludnością, tylko powiaty i gminy głosujące na PiS. Ciągle całkiem liczna jest Polska, do której ten estetyczno-polityczny idiom trafia i przemawia.