UE

Gdula: Tylko Palikot może powstrzymać Korwina

Jeśli przypomni sobie, co dla ludzi stanowiło o atrakcyjności jego formacji.

Jeśli ktoś zakładał, że osiągnęliśmy już dno backlashu i prawicowo-kościelnego szantażu, musiał się zdziwić. Dno zarwało się podczas kampanii do Europarlamentu. Pod dnem siedział Korwin-Mikke.

Oczywiście nie tylko siedział, ale też mówił, ba – perorował, i wtedy wydobywał się z niego potok bluzgów wypowiadany z przekonaniem o własnej mądrości. Kobiety są głupsze od mężczyzn. Są na tyle głupie, że kiedy mówią „nie”, myślą „tak”, i dlatego zawsze kontakty seksualne z nimi muszą być gwałtem. Jeśli kobiety nie mają rozeznania w sprawach tak im bliskich, to trudno zakładać, że mają je w sprawach politycznych. Dlatego też należałoby im zabrać prawo wyborcze. Dzieci też nie są zbyt rozgarnięte, dlatego trzeba je bić. Inaczej nie trafia. Listę zamykają niepełnosprawni i chorzy umysłowo. Dla tych przewidziane jest ukrywanie się w domu i siedzenie w zamkniętych ośrodkach. Społeczna sanacja nastąpi, gdy ten program uzupełni się jeszcze zaprowadzeniem wolnego rynku we wszystkich obszarach życia.

Ciężko o bardziej barbarzyński projekt. Racja jest jedynie po stronie tych, którzy mogą bić, poniżać i wykluczać. Należy ich podziwiać, bo wiedzą, czego chcą, i nie boją się po to sięgnąć, rozpychając się łokciami, rozdając razy i gwałcąc.

Można widzieć w Korwinie kolejny wytwór przesuwania się sfery publicznej na prawo. Jeśli Tusk w zasadzie stał się strażnikiem bezpieczeństwa narodu i tradycyjnego stylu życia, Kaczyński rycerzem broniącym Polaków przed agresywną ideologią gender, to dryf w odmęty prawicowych fantazmatów musiał skończyć się eliminacyjnymi projektami Nowej Prawicy.

Coś w tym jest, ale to tylko część prawdy. Wolę w sukcesach Korwina widzieć w mniejszym stopniu bezwładną trajektorię, na której się znaleźliśmy, a w większym tymczasowy wytwór sytuacji politycznej.

Kluczem do zrozumienia popularności Nowej Prawicy nie jest głębokie podzielanie jej wizji świata przez elektorat, ale postawa partii z przeciwległego krańca politycznego spektrum, czyli Twojego Ruchu.

Twój Ruch wchodził do parlamentu jako partia spoza establishmentu, zainteresowana postulatami ruchów społecznych i zapowiadająca przewietrzenie polskiej polityki. W tej roli występował dłuższy czas, budując sobie dość silną pozycję. Na Eurowybory Palikot zdecydował się skorzystać z Aleksandra Kwaśniewskiego, licząc na to, że jego poparcie otworzy drogę do dużego, dwupunktowego wyniku, a w konsekwencji Twój Ruch zagrozi Platformie w wyborach parlamentarnych.

Jak bardzo nietrafiona okazała się ta strategia, widzimy dziś w sondażach. Twój Ruch stracił to, co stanowiło dla wielu ludzi o atrakcyjności tej formacji, czyli antyestablishmentowość. Znamienne jest, że jego poparcie dostał Korwin, a nie inne partie wywodzące się z PO lub PiS-u. Dla wielu ludzi potrzeba istnienia kogoś, kto rzuci wyzwanie zasiedziałym, starym politykom jest ważna, nawet ważniejsza niż polityczne treści, do jakich odwołuje się ktoś spoza zamkniętego układu. Nie przypadkiem Nowa Prawica zyskuje duże poparcie wśród młodzieży, gdzie jeszcze do niedawna popularnością cieszył się Palikot.

Mam nadzieję, że Nowa Prawica jednak nie przekroczy progu wyborczego. Wystarczy nam te kilka tygodni festiwalu pogardy dla cywilizacji. Potem jednak liczę na to, że Palikot przypomni sobie o ludziach, którzy widzieli w nim szansę na zmianę. Nie jesteśmy skazani na barbarzyństwo.

***

Serwis >>WYBORY EUROPY jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych

 

Ciekawy artykuł? Pomóż nam pisać takie teksty dalej.

Bio

Maciej Gdula

| dr hab. nauk społecznych, publicysta Krytyki Politycznej
Socjolog, doktor habilitowany nauk społecznych, pracownik Instytutu Socjologii UW. Zajmuje się teorią społeczną i klasami społecznymi. Auto szeroko komentowanego badania „Dobra zmiana w Miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta”. Opublikował m.in.: "Style życia i porządek klasowy w Polsce" (2012, wspólnie z P. Sadurą), "Oprogramowanie rzeczywistości społecznej" (2014, wspólnie z L.M. Nijakowskim) i "Uspołecznienie i kompozycja. Dwie tradycje myśli społecznej a współczesne teorie krytyczne" (2015), „Nowy autorytaryzm” (2018).

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.