Dla Polaków Ukraińcy są bohaterami, w Niemczech są tylko ofiarami
Rozmowa z politologiem i historykiem Klausem Bachmannem.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
Rozmowa z politologiem i historykiem Klausem Bachmannem.
Akt agresji Willa Smitha przyćmił wszystkie momenty, w których maskulinistycznemu i wykluczającemu dyskursowi sprzeciwiła się sztuka filmowa.
To był tydzień dwóch niezwykłych wystąpień: Joe Bidena, o którym mówią wszyscy, i mniej spektakularnego, ale równie istotnego wykładu Mariana Turskiego.
Oto dlaczego nie powinniśmy oczekiwać od New Delhi, że zacznie rozumieć wojnę w Ukrainie w kategoriach podobnych do państw Zachodu.
Wojna utrwala stereotypy męskiej odwagi – wykonywanie „męskich” zadań nie zapewnia kobietom szacunku, który otacza mężczyzn. Ale nie tym razem. Kobiety nie są nieobecne w wojnie w Ukrainie i odmawiają roli bycia ofiarami.
Czy ogromna fala solidarności i dobra, która wybuchła jak Polska długa i szeroka, skapnęła choć trochę na uchodźców z polsko-białoruskiej granicy? Czwarta część reportażu badawczego „Obcy w naszym kraju”.
Jeśli jedynie groźba wojny może nas zmobilizować, ale już nie zagrożenie dla środowiska, to cała ta wolność, którą uzyskamy, kiedy wygra nasza strona, może być niewarta zachodu.
Czy pomagamy już tylko uchodźcom z Ukrainy? Czy zapomnieliśmy o naszych, polskich, dzieciach, porzuconych psach albo bezdomnych?
Magdalena Biejat: Nie potrzebujemy zmian w konstytucji, by postawić się Putinowi.
– To jednak trudne do wyobrażenia, że tak jednoznacznie pozytywna akcja znalazła swoich przeciwników – mówi rzecznik klubu piłkarskiego Arka Gdynia w rozmowie z Krytyką Polityczną.