Śmierci już nie ma. W Rosji generatywna AI „ożywia” poległych na froncie
W produkcji „wideopożegnań” wyspecjalizował się już szereg rosyjskich producentek – bo najczęściej zajmują się tym kobiety.
Narzędzie postępu czy władzy i kontroli?
W produkcji „wideopożegnań” wyspecjalizował się już szereg rosyjskich producentek – bo najczęściej zajmują się tym kobiety.
Donald Trump wciąż grozi aneksją Grenlandii. Za chęcią zajęcia wyspy stoi m.in. dystopijna wizja utworzenia na niej eksterytorialnych miast, wyjętych spod prawa i kontrolowanych przez nawiedzonych technooligarchów.
Czy to muzyka dla wszystkich? Absolutnie nie. Jeśli ktoś szuka klasycznego radiowego grania, odbije się szybko. Ale jeśli pozwoli sobie wejść w ten świat, trudno znaleźć coś równie pokręconego, a jednocześnie wręcz fizycznie angażującego.
Problemem nie są poszczególne platformy społecznościowe, smartfony czy komputery. Razem tworzą one środowisko, którego oddziaływanie może być mierzone czasem ekranowym, a ten jest silnie skorelowany z zaburzeniami funkcjonowania psychospołecznego dzieci.
Zastanawiając się, kto dziś naprawdę kształtuje AI, wpierw myślimy o ludziach takich jak Sam Altman. Jego wpływ polityczny i biznesowy jest niezaprzeczalny. Jednak jeśli idzie o wpływ moralny i techniczny, należy spojrzeć na Amandę Askell.
Tegoroczna kampania skrajnie prawicowej Advance UK jest zwiastunem tego, jak może wkrótce wyglądać polityka także w Polsce.
Jesteśmy skazani na chmurę i wielkie centra danych, a jednocześnie zaniedbaliśmy transformację energetyczną.
Człowiek wciąż nie dopuścił do ruchu w pełni autonomicznego samochodu osobowego, który nie powodowałby kuriozalnych sytuacji na drodze. Za to od dłuższego czasu intensywnie opracowuje autonomiczne maszyny służące do likwidowania wrogów.
Technologie cyfrowe ułatwiają życie, ale mogą też naruszać bezpieczeństwo albo służyć do sabotażu. Suwerenność technologiczna Europy powinna zapobiec temu ryzyku – ale jak ją osiągnąć?
Sztuczna inteligencja może „wyzwolić” elity od konieczności dbania o poziom wykształcenia populacji, przejmując prace, które kiedyś wykonywała wykształcona klasa średnia i prowadząc do jej głębokiej proletaryzacji.