Nie karm trolla komentarzami, bo Meta zapłaci mu jeszcze więcej
Neonaziści, antyszczepionkowcy i internetowi prowokatorzy zarabiają na systemie, który ponad wszystko ceni zaangażowanie. Meta wie, że nic nie angażuje lepiej od wkurwu.
Narzędzie postępu czy władzy i kontroli?
Neonaziści, antyszczepionkowcy i internetowi prowokatorzy zarabiają na systemie, który ponad wszystko ceni zaangażowanie. Meta wie, że nic nie angażuje lepiej od wkurwu.
Zamiast nieustających „nawiązań do klasyki” chciałbym usłyszeć płytę, która za 30 lat sama stanie się klasyką. Bo ci wszyscy „kultowi” artyści, zanim się tacy stali, nie byli do nikogo podobni i właśnie dlatego ich pamiętamy.
Sztuczna inteligencja to azbest, który upychamy w murach społeczeństwa technologicznego. Nasi potomkowie przez pokolenia będą próbować go usunąć.
Rozpoczęła się era pożarów niemożliwych do ugaszenia. „Pyrocumulonimbusy” to chmury ognia, kłęby ekstremalnego gorąca, z których powstają nieprzewidywalne, samonapędzające się burze ogniowe. A to nie jedyny kryzys, który wymyka się nam spod kontroli.
W transie scrollowania letnich treści reklama musi zadziałać jak zmiażdżenie świeżo upieczonej drożdżówki kutasem – to dziwne i niekomfortowe, jak umieszczenie „drożdżówki” i „kutasa” w jednym zdaniu.
Samo precyzyjne edytowanie DNA zbliży nas do spersonalizowanej medycyny, eliminacji nowotworów czy chorób genetycznych, uodpornienia upraw na choroby, poprawiania wydajności. Dość powiedzieć, że w ramach prac nad mamutem Colossal chce stworzyć sztuczną macicę.
Czy pomstując na Wielkie Gównowacenie, popełniam jedynie mało oryginalny grzech nostalgii? W znalezieniu odpowiedzi na to pytanie pomagają powieści z serii Stephena Kinga „Mroczna wieża”.
SEO ustępuje miejsca AEO. Sprawdzamy, jak firmy i internauci wpływają na odpowiedzi modeli AI oraz dlaczego chatboty tak łatwo dają się oszukać.
Środowiska nowoczesnych technologii nie są naturalnymi sojusznikami konserwatywnej i nacjonalistycznej prawicy. Dla lewicy zaś kluczowe powinno być to, że technologie to dzisiaj najpewniejsza droga do awansu społecznego.
Na facebookowych grupach Polki i Polacy proszą obce osoby, by „ożywiły” zdjęcia zmarłych bliskich. Dla jednych to niepokojąca ciekawostka, dla innych – element przeżywania żałoby.