Sierakowski: Nasz faszyzm
Nikt nie nazywa Trumpa, Orbána ani Kaczyńskiego faszystą. Cynikami albo fanatykami owszem, ale żeby od razu faszystami? 19 października zapraszamy na spotkanie z Jasonem Stanleyem, które poprowadzi Sławomir Sierakowski.
Ci, którzy głoszą wartości, których sami nie praktykują.
Nikt nie nazywa Trumpa, Orbána ani Kaczyńskiego faszystą. Cynikami albo fanatykami owszem, ale żeby od razu faszystami? 19 października zapraszamy na spotkanie z Jasonem Stanleyem, które poprowadzi Sławomir Sierakowski.
W centrum Bratysławy napastnik zastrzelił dwie osoby i jedną ranił, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia. Dalsze godziny odsłaniały kolejne fakty, które coraz bardziej przerażały.
Jest to najgłupsza kalkulacja polityczna polskich władz od czasu sprowadzenia przez Konrada Mazowieckiego Krzyżaków na swoje ziemie.
Czechów i Czeszek nie stać na ogrzewanie, a prawica przejęła ich gniew. Pozostaje tylko jedno rozwiązanie: trzeba anektować Kaliningrad.
Łukasz Warzecha jest tylko najgłośniejszym z całej plejady wolnościowych komentatorów, którzy po 24 lutego stali się tak zwanymi realistami.
Nie wystarczy po prostu okazać sympatię czy wyrazić solidarność z irańskimi protestującymi, jak gdyby należały one do jakiejś odległej, egzotycznej kultury. Wszystkie te relatywistyczne dyrdymały na temat kulturowej odrębności i wrażliwości nie mają teraz sensu.
Kiedy próbujesz obniżyć podatki najbogatszym, a giełda, zamiast skoczyć z radości, zaczyna się sypać, to znak, że naprawdę nie masz pojęcia o rządzeniu krajem.
Gubernator Florydy Ron DeSantis chciał odciągnąć uwagę mediów od Donalda Trumpa, bo sam bardzo chce zostać prezydentem.
Spośród 10 kandydatów na urząd prezydencki w Brazylii od początku liczyła się tylko dwójka z nich. Skrajnie odmienne poglądy, którymi charakteryzują się Lula i Bolsonaro, doprowadziły do niespotykanej polaryzacji całego narodu, czego efektem był wynik niedzielnych wyborów.
Wątpliwe jest, żeby prawicowa koalicja zdołała rozwiązać trapiące kraj problemy społeczne, skoro najważniejsza jest dla niej walka z wyimaginowanymi zagrożeniami w rodzaju „lobby LGBT”.