Nie wszyscy jesteśmy hipokrytami
Od dziesięcioleci dużo nam opowiadano o humanistycznych wartościach, na jakich opiera się demokratyczny świat Zachodu. Przyjęliśmy te wartości i uznaliśmy je za swoje.
Od dziesięcioleci dużo nam opowiadano o humanistycznych wartościach, na jakich opiera się demokratyczny świat Zachodu. Przyjęliśmy te wartości i uznaliśmy je za swoje.
Dwie Afganki. Dwa różne doświadczenia przemocy ze strony mężczyzn, którzy nie są zainteresowani wolnością – bo ją mają. Jedna wiara – w siłę kobiet, i jedno przesłanie dla świata: „Przestańcie wspierać talibów”.
Nasza wiedza o Jemenie sprowadza się zazwyczaj do tego, że są tam jacyś Huti, którzy biegają w klapkach po górach i grają na nosie Saudom i Amerykanom. Buszra Al-Maktari pomija zawiłości polityczne i historyczne, dlatego może ją zrozumieć każdy czytelnik na Zachodzie.
Blokada finansowa, jaką 16 lat temu USA nałożyły na twórcę WikiLeaks, Juliana Assange’a, dziś spada na sędziów Międzynarodowego Trybunału Karnego i na tegoroczną laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla.
MSWiA proponuje do trzech lat więzienia za świadome ułatwianie pobytu osobie przebywającej w Polsce niezgodnie z przepisami. Przy zawieszeniu prawa do azylu widzieliśmy już, jak daleko można przesuwać granice praw człowieka za pomocą nieostrych konstrukcji prawnych. Teraz pojawia się kolejne ryzyko.
Być może sądzicie, że recepturę zastrzyków trucizny używanych do egzekucji opracowali znamienici lekarze kierujący się wiedzą naukową i względami humanitaryzmu. Tak pewnie powinno być – ale tak nie było.
Google i Facebook obserwują każdy nasz ruch w sieci, a w realu to samo robi gęsta sieć kamer. W USA czarę goryczy przelał system Flock, który zogniskował społeczne protesty i partyzanckie próby niszczenia urządzeń do permanentnej inwigilacji.
W maju 1936 r. w prasie pojawił się projekt ustawy antyaborcyjnej. Partyjni funkcjonariusze tłumaczyli restrykcje zapotrzebowaniem na nowych budowniczych komunizmu. Podkreślali, że rodzenie dzieci „jest wielkim i zaszczytnym obowiązkiem kobiet”.
Redaktorka naczelna Tut.by spędziła cztery i pół roku w białoruskim więzieniu. Opowiada o absurdach procesu, życiu w kolonii karnej i tłumaczy, dlaczego w sprawie więźniów politycznych trzeba negocjować nawet z reżimem Łukaszenki.
Violetta Wiernicka widzi problem z integracją i wpływami Kremla, Aleksander Kamkow – dyskryminację rosyjskojęzycznej mniejszości. Członek redakcji „Przeglądu Bałtyckiego” przekonuje, że oboje upraszczają.