Co po „wojnie hybrydowej”? Zapasy wody na trzy doby to nie paranoja
Jeśli państwo dalej będzie mówiło „wojna hybrydowa”, ale działało jak urząd gminy po długim weekendzie, to zwykli ludzie zaczną bać się nie Rosji, tylko chaosu.
Jeśli państwo dalej będzie mówiło „wojna hybrydowa”, ale działało jak urząd gminy po długim weekendzie, to zwykli ludzie zaczną bać się nie Rosji, tylko chaosu.
Gdy talibowie zajęli Afganistan w 2021 roku, kobiety rozpoczęły protesty. Ich bunt stłumiono biciem, uprowadzeniami i więzieniem. Teraz znów wychodzą na ulice.
Snajper strzelający do dziecka niosącego wodę, chłopcy szkoleni do walki w imię Boga, dziewczynki wydawane za mąż, zanim skończą szkołę podstawową. W Jemenie, Afganistanie i Iraku najmłodsi stają się zakładnikami konfliktów, ideologii i decyzji podejmowanych przez dorosłych.
Jest kilku ludzi wokół prezydenta, stojących na czele rządowych agencji. A decyzje i tak podejmuje on sam. Niezmiennie od 1993 roku. Jedyne sprawne instytucje w Erytrei to armia, kościół i meczet.
Somaliland od dekad działa jak niezależne państwo. Po uznaniu przez Izrael liczy na przyciągnięcie inwestycji i międzynarodową legitymizację.
W 2025 roku Mjanmę opuściło ponad 6,5 tysiąca uchodźców z muzułmańskiej mniejszości Rohingya, 900 straciło życie. To rekord w całej udokumentowanej historii. W 2026 roku na podróż zdecydowało się już ponad 2800 osób. Na razie nic nie zapowiada końca prześladowań.
– Nie ma takiego kraju – słyszę w banku, gdy próbuję zrobić przelew dla jemeńskiej uchodźczyni w Dżibuti. Jest – malutki, ale bardzo ważny. A będzie jeszcze ważniejszy, jeśli Cieśnina Ormuz zostanie całkowicie zablokowana i dojdzie do dalszej eskalacji konfliktu.
W nocy z 25 na 26 marca 2015 roku rozpoczęły się bombardowania stolicy Jemenu. 11 lat później pokój wydaje się odległym wspomnieniem, a skrajna bieda i głód stały się elementem krajobrazu.
Agencja Bazgasht News przedstawiła raport dotyczący uprowadzania nieletnich i krzywdzenia ich przez talibów. Lepiej wyglądających uczy się tańczyć i usługiwać. Mniej urodziwi zostają od razu wykorzystani – w sensie jak najbardziej dosłownym – inaczej.
Wybory w Bangladeszu, które odbyły się 12 lutego, to ważny sygnał dla wszystkich opresjonowanych społeczeństw. A także ostrzeżenie dla autokratów w różnych zakątkach globu, że nie zawsze da się protesty stłumić albo przeczekać.