Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Czego by tu jeszcze zakazać? Talibskie prawo w praktyce i kolejne protesty

Gdy talibowie zajęli Afganistan w 2021 roku, kobiety rozpoczęły protesty. Ich bunt stłumiono biciem, uprowadzeniami i więzieniem. Teraz znów wychodzą na ulice.

Composite image: a large grayscale portrait of a bearded man in a turban overlaid on a busy market street with shoppers and a veiled woman walking by beside a beige wall.
Kontekst

🧕 W czerwcu 2026 roku w mieście Herat doszło do protestów przeciwko zatrzymaniom kobiet przez talibów za rzekome naruszenia zasad ubioru (m.in. nieprawidłowo założony hidżab).

🩸 Protesty zostały brutalnie spacyfikowane: talibowie użyli ostrej amunicji i pałek. Według relacji ONZ i organizacji praw człowieka zginęła co najmniej jedna osoba (niepełnoletni chłopiec) zginęła, a kilkadziesiąt zostało rannych..

Walka

Ojciec Hanify, Abu Hanifa. Ale żadnej Hanify raczej nie było – większość historyków jest co do tego zgodna. Był syn Hammad. Dlaczego ojciec nie nazwał się więc Abu Hammad? Wielu muzułmanów przyjmuje swoją nową tożsamość kunya wraz z imieniem pierworodnego syna. A tu imię córki, której nie miał? Był ósmy wiek naszej ery.

Abu Hanifa uważany jest za twórcę szkoły prawa, która obowiązuje dziś ponad 45 proc. muzułmanów na świecie. A muzułmanie to jedna czwarta globalnej populacji – około dwa miliardy ludzi.

Według większości źródeł Abu Hanifa urodził się w irackiej Kufie. Inne wymieniają Kabul i Termez w dzisiejszym Uzbekistanie, blisko afgańskiej granicy. Nie wiemy, czy miał pochodzenie perskie, czy arabskie. Choć jego wnuk Ismail twierdził, że wywodził się od ludzi wolnych, istnieje też inna narracja. Dziadek Abu Hanify został pojmany w Kabulu przez arabskich kupców, sprzedany jako niewolnik w Kufie, a następnie tam uwolniony. Jedno wiadomo na pewno – w czasach, gdy żył, niewolnictwo było zjawiskiem powszechnym i raczej przez nikogo nie kwestionowanym, on także uwzględnił to w swoim prawodawstwie. Niewolnicy pracowali przy nawadnianiu pół, uprawie ziemi, wydobywaniu minerałów. Wcielani byli do wojsk. Kastraci (eunuchowie) mieli szanse zajść wysoko i zdobyć wpływy, gdy zaskarbili sobie zaufanie swoich panów, skutecznie pilnując haremów.

Czytaj także Piękni dwunastoletni. W Afganistanie coraz częściej znikają bez śladu Beata Błaszczyk

Za czasów Abu Hanify wolna kobieta miała prawo decydować o swoim majątku i zamążpójściu. Kobiety pracowały i zatrudniały – pierwsza żona proroka Mahometa była jego pracodawczynią. Niewolnice nie miały takich praw.

Hanaficka szkoła prawa, za której twórcę uznaje się Abu Hanifa, wciąż obowiązuje w wielu krajach świata. Jest jedną z czterech szkół prawnych islamu sunnickiego. Obecnie to szkoła najbardziej popularna, o silnych wpływach m.in. w Iraku, Syrii, Afganistanie, Pakistanie, Bangladeszu.

Afgańscy talibowie odwołali się do utworzonego w ósmym wieku prawa, by stworzyć system opresji i kontroli, jakiego nie ma w żadnym innym muzułmańskim kraju.

Wszystko dla dobra publicznego

Dokument podpisany w styczniu 2026 roku przez talibskiego emira od razu wszedł życie. Wszystkie inne przepisy, które nie mają jego aprobaty, zostały automatycznie anulowane. Emir może w dowolnym momencie podpisać kolejny dokument i prawo zmieni się z dnia na dzień. Podpis człowieka, którego mało kto widział, może w jednej chwili zmienić życie ponad czterdziestu milionów osób. Nie ma żadnych instytucji odwoławczych. Nie ma szans na postępowanie sądowe w naszym rozumieniu. Talibowie tłumaczą, że ich prawodawstwo opiera się na prawie islamskim, więc jakikolwiek sprzeciw wobec niego jest przestępstwem. Cytowany przez „The Guardian” rzecznik talibów dodał: „Nie powinniśmy w ogóle zwracać uwagi na wrogie protesty, bo pochodzą od ludzi, którzy mają problem z islamem”.

Prawo muzułmańskie jest prawem religijnym. Wyznawcy wierzą, że zostało objawione prorokowi Mahometowi przez boga. Jest ustalone raz na zawsze, niezmienne. Człowiek może je tylko interpretować i objaśniać. Jest traktowane jako nauka. A żadna inna nauka nie osiągnęła takiego prestiżu, jak prawo – właśnie ze względu na boskie pochodzenie.

W talibskim kodeksie procedur karnych występuje rozróżnienie między osobą wolną a zależną. To nie wymysł talibów, a odzwierciedlenie tradycyjnego hanafickiego prawodawstwa z ósmego wieku. Sam Abu Hanifa nie pozostawił po sobie żadnych dzieł pisanych (niektóre źródła wskazują jedynie na trzy krótkie teksty, których mógł być autorem). Wszystko skodyfikowali jego dwaj uczniowie, uwzględniając niewolnictwo. Talibowie to zachowali. Podzielili jednak społeczność na cztery kategorie. Najwyżej w hierarchii stoją islamscy uczeni. Potem jest elita, dalej trochę niższa klasa, a na końcu osoby zależne – w tym kobiety.

Hanafickie prawodawstwo wyróżnia trzy rodzaje przestępstw. Pierwsza grupa to grzechy przeciw prawom Allaha – cudzołóstwo, fałszywe oskarżenie o cudzołóstwo, picie alkoholu, apostazja. Druga to przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu – morderstwo, uszkodzenie ciała. Rodzina może sprawcy wybaczyć, może przyjąć pieniądze lub wybrać dla niego karę cielesną. Najszersza jest grupa trzecia – mieści wszystko, co nieuwzględnione w dwóch poprzednich. Kara jest uznaniowa. Decyduje o niej nie imam czy sędzia, jak w przypadku pierwszej grupy, lecz pan (badar, master) – zwierzchnik osoby zależnej.

Czytaj także Od budowy szkoły w Afganistanie po bieliznę dla Burkiny Faso. „Pomaganie sprawia, że człowiek chodzi jak nakręcony” Patrycja Wieczorkiewicz rozmawia z Beatą Błaszczyk

Przynależność społeczna sprawcy nie determinuje kary, stanowi jednak ważną informację dla osób ją wymierzających. Jeśli imam czy nauczyciel w madrasie zgwałci chłopca, to zostanie upomniany. Pewnie się zapomniał. Chłopiec może zostać surowo ukarany, bo najpewniej prowokował nauczyciela swoim zachowaniem.

Jeśli talib wjedzie w grupę kobiet rozpędzoną furgonetką, także grozi mu co najwyżej upomnienie. Taka sytuacja miała miejsce parę dni temu w Kabulu – kilka kobiet zostało rannych, jedna walczy o życie. Talib strzela do kobiety stojącej na ulicy – kary nie będzie. Bo zrobił to dla dobra publicznego – być może nie spodobał mu się hidżab ofiary. Po niedawnych demonstracjach w Heracie ponad 30 kobiet zostało aresztowanych. Nie wiadomo, gdzie są przetrzymywane. Rodziny najwyżej usłyszą, że zostały aresztowane dla dobra publicznego. Talibski gubernator Heratu twierdzi, że najwyraźniej miały problemy psychiczne i religijne.

Wszyscy hanafici to prawdziwi muzułmanie. Cała reszta – w tym szyici, ismailici, salafici – heretycy. Dotyczy to także afgańskich Hazarów, którzy są szyitami. Żadnej ochrony prawnej, jedynie represje. Za odstępstwo od hanafizmu należą się dwa lata więzienia.

Jeśli tylko zaistnieje podejrzenie odstępstwa od jedynej słusznej wiary, sędzia może doprowadzić do zatrzymania podejrzanego o apostazję na pięć dni. Po dziesięć batów na dobę i czas, by na nowo mógł „zaakceptować islam”.

Można wykonać karę śmierci na kimś, kto broni fałszywych wierzeń. Osoba, która nakłania innych do przyjęcia fałszywej wiary, zasługuje na taką samą karę. Dla dobra publicznego.

Ojciec ma obowiązek zdyscyplinować swojego syna (10 lat plus), jeśli ten zaniedbuje modlitwy. Może wymierzyć mu dowolną karę – jest jego zwierzchnikiem, panem. Wszystko dla jego dobra.

Kobieta zawsze jest osobą zależną

Jeśli ośmioletnia dziewczynka nie mówi nic, gdy pojawia się propozycja małżeństwa, talibowie uznają to za zgodę. Talibowie tłumaczą, że dziecko może czuć się zawstydzone lub onieśmielone. Gdy osiągnie dorosłość, może spróbować się uwolnić. Talib tłumaczy jednak, że afgańskie kobiety osiągają dojrzałość miedzy 15 a 18 rokiem życia. Zachodnie źródła wskazują lata 8-13.

Gdy jednak dziewczyna zdecyduje się na podważenie małżeństwa zaaranżowanego przez krewnych, czeka ją rodzinna mediacja. Potem zgodę musi wyrazić mąż.

Gdy katowana przez męża kobieta szuka schronienia w domu rodziców, może im grozić nawet do trzech lat więzienia. Brak zgody męża to dowód na nieposłuszeństwo. A za nieposłuszeństwo należy się kara. Mąż, który uzna, że żona jest nieposłuszna, może wziąć rozwód. Kobieta, która była nieposłuszna, nie ma żadnych praw do kompensaty czy części majątku. A skoro się nie słucha, to nie można pozostawić dzieci pod jej opieką. Nie ma się dokąd odwołać.

Tak jak ojciec, który upomina syna uchylającego się od regularnych modlitw, tak każdy prawdziwy muzułmanin (hanafita) ma prawo ukarać grzesznika. Jeśli dojdzie do kradzieży w sklepie, a było tam kilka osób i żadna nie chce się przyznać, trzeba zatrzymać wszystkich. Aż ktoś się złamie. To doskonałe narzędzie do represjonowania osób sprzeciwiających się talibskiemu dyktatowi. Jest demonstracja – zamykamy wszystkich. Także tych, którzy nie brali w niej udziału, a po prostu znajdowali się na ulicy. W imię dobra wspólnego. Jeśli widzisz i nie doniesiesz, grozi ci do dwóch lat więzienia.

Czytaj także Syn Lwa Pandższiru: Jeśli Zachód nie chce nam pomóc, niech przynajmniej nie wspiera talibów [reportaż] Beata Błaszczyk

Gdy w sierpniu 2021 roku talibowie zajęli Afganistan, zaczęli wprowadzać płciowy apartheid. Zabronili kobietom pracować. Dziewczętom powyżej 12 roku życia odebrali dostęp do edukacji. Potem zaczęły się pojawiać kolejne zakazy. Nie wolno pójść do parku. Nie wolno stukać obcasami. Nie wolno rozmawiać.

Po majowym rozporządzeniu w praktyce niemal niemożliwe stało się również uwolnienie od małżeństwa zaaranżowanego w dzieciństwie. Procedura przewiduje najpierw mediację z udziałem rodziny i lokalnych starszyzn. Następnie wymagana jest zgoda męża – czyli osoby, od której kobieta próbuje się uwolnić. Teoretycznie taka możliwość istnieje, w praktyce jednak szanse są znikome.

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że w ogóle istnieją jakiekolwiek procedury. Jak ma się o nich dowiedzieć niepiśmienna kobieta, przetrzymywana niemal bez przerwy w domu, odizolowana od świata, „tak, by nie widziała ani słońca, ani księżyca”, co ma gwarantować jej czystość? Skąd ma wiedzieć o przepisach, sądzie czy swoich prawach? A nawet gdyby wiedziała, jak miałaby tam dotrzeć?

Uwaga świata jest skierowana gdzie indziej. A niczym nie niepokojeni talibowie będą wprowadzać kolejne zakazy. Nawet jeśli teraz wydaje nam się, że w Afganistanie nie ma już czego zakazywać.

Komentarze

Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!

Zaloguj się, aby skomentować
0 komentarzy
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x