Neoliberalne zniewolenie
W internecie młodzi radykalni lewicowcy określają liberałów pogardliwym określeniem „libki”. To jednak niczego nie załatwia. Bo to oni, a nie lewica, wciąż dzierżą rząd dusz.
W internecie młodzi radykalni lewicowcy określają liberałów pogardliwym określeniem „libki”. To jednak niczego nie załatwia. Bo to oni, a nie lewica, wciąż dzierżą rząd dusz.
Według prezesa Polskiej Rady Biznesu podwyżka podatków to najstraszniejsza rzecz, jaka mogłaby się przytrafić polskiej klasie średniej.
Czy obrońcy konstytucji mogliby ją wreszcie przeczytać od deski do deski? I całą sobie zinternalizować? Z góry dziękujemy.
To prawda, że aby znaleźć pracę, trzeba jej szukać. Jeśli jednak pracy po prostu dla ciebie nie ma, to jak nazwać system, który mimo to zmusza cię do jej szukania?
„Tanie państwo” oznacza zniechęconych pracowników, emigrujących lekarzy, wadliwe systemy informatyczne, a także ogólną siermięgę i marazm. Trenujemy to od lat.
W Polsce dyskusję o kredytach frankowych przejęła mała, acz radykalna sekta rynkowych fundamentalistów.
Etos pracy musi obejmować szacunek do pracowników, a szacunek do pracowników oznacza m.in. dbałość o ich zdrowie i warunki życia.
Jeszcze nigdy w dziejach ludzie nie byli tak gorąco zachęcani, przyuczani i dyscyplinowani do brania spraw we własne ręce. Skąd więc to poczucie bezradności?
Platforma Obywatelska nie ustaje w wysiłkach, by udowodnić, że mentalnie tkwi w latach 90. Zniesienie podatku Belki byłoby hojnym prezentem dla najbogatszych.
Płatne studia finansowane za pomocą kredytów – co może pójść nie tak? Piotr Wójcik sprawdza na przykładzie USA.