Ratownicy pod KPRM: Już brakuje karetek. Będzie jeszcze gorzej
Siódmego dnia pod KPRM o problemach w systemie opieki zdrowotnej opowiadają ratownicy. Przed południem na trawnik w Alejach Ujazdowskich przyjechały na sygnale karetki i wóz strażacki.
Siódmego dnia pod KPRM o problemach w systemie opieki zdrowotnej opowiadają ratownicy. Przed południem na trawnik w Alejach Ujazdowskich przyjechały na sygnale karetki i wóz strażacki.
Ciekawość świata dostajemy w pakiecie startowym. To szkoła wmawia nam, że bez systemowej edukacji niczego się nie nauczymy. Rozmowa z Mikołajem Marcelą.
Reportaż badaczy Krytyki Politycznej ze strefy stanu wyjątkowego.
Teraz jest czas, żeby domagać się od partii politycznych, szczególnie od tych, które za dwa lata chcą przejąć władzę – konkretnych terminów i zobowiązań.
Proponowana ustawa jest niezgodna z prawem unijnym i wieloma aktami prawa międzynarodowego, a także z polską ustawą zasadniczą. Ale gdzie PiS ma polską konstytucję, wiedzą wszyscy.
Są bloki, których miasto nie remontuje. Trafiają tam osoby, które „psują atmosferę” w innych blokach socjalnych. Jak ludzie zobaczą, że może być gorzej, to może się przestraszą.
Marketing ludzi sukcesu, bajki o martyrologii, ciężkiej pracy i trudnym dzieciństwie, choć wyssane z palca, nadal są bardzo skuteczne.
System doprowadza lekarzy, pielęgniarki i ratowników medycznych do stanu wyczerpania, a rządzący nimi gardzą. Ci, którzy nie chcą wyjechać z Polski, protestują po raz kolejny.
PiS miał szansę wreszcie zrobić coś pożytecznego dla Polski – podnieść podatki najbogatszym i uprogresywnić system podatkowy. I spieprzył to dokumentnie.
Patrząc na pracowników i pracowniczki ochrony zdrowia nocujących w namiotach pod siedzibą szefa rządu, trudno nie poczuć wściekłości na państwo polskie, zmuszające kluczowych dla dobrostanu społeczeństwa ludzi do takich kroków.