Nierówności rosną, a państwo się nie bada
W Polsce najbogatszy 1 procent znika z badań, bo ciężko na niego trafić w losowej ankiecie. A państwo nawet nie próbuje go szukać – mówi Paweł Bukowski, ekonomista, współautor „Nierówności po polsku”.
W Polsce najbogatszy 1 procent znika z badań, bo ciężko na niego trafić w losowej ankiecie. A państwo nawet nie próbuje go szukać – mówi Paweł Bukowski, ekonomista, współautor „Nierówności po polsku”.
Ania i Ewa nie mogły wstąpić w związek partnerski, więc zabezpieczyły się tak, jak Polska im na to pozwala: podpisały u notariusza pełnomocnictwa i umowę partnerstwa, wypełniły testamenty. Nie dało to zupełnie nic.
Unikamy słów „swatanie” czy „szybkie randki”. Ja nazwałabym to platformą do spotkania się i pogadania bez matchowania – mówią organizatorki, które przeniosły amerykański format randkowy na polski grunt.
PiS kojarzy się z programami socjalnymi, nieufnością wobec ludzi zamożnych, wyrażoną słynnym zdaniem Lecha Kaczyńskiego: „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. Ale balcerowiczowski zwrot tej partii jest powrotem do korzeni.
Jako społeczeństwo stoimy w rozkroku między świadomością potrzeby zmian a przywiązaniem do koncepcji własności i radykalnej wolności. Wychodzi coś na kształt: „róbcie, co chcecie, ale nie niczego od nas nie wymagajcie”.
Sukces nowego prezydenta Krakowa zależy w dużej mierze od przychylności rządu w Warszawie i Rady Miasta. Może się okazać, że najbliższe 2,5 roku upłynie pod znakiem personalnych utarczek, problemów finansowych, paraliżu decyzyjnego i nieustannej kampanii wyborczej.
Być może nagminne wbijanie poprzez język do głowy, że istnieją „niewidzialni” pracownicy, pozwoli wreszcie przełamać im zaklęty krąg symbolicznego wykluczenia, które potem przekłada się na wykluczenie ekonomiczne.
MSWiA proponuje do trzech lat więzienia za świadome ułatwianie pobytu osobie przebywającej w Polsce niezgodnie z przepisami. Przy zawieszeniu prawa do azylu widzieliśmy już, jak daleko można przesuwać granice praw człowieka za pomocą nieostrych konstrukcji prawnych. Teraz pojawia się kolejne ryzyko.
Szkoły nie da się opowiedzieć za pomocą chwytliwych haseł i nie jest możliwe, aby ją zreformować w czasie jednej kadencji, w dodatku bez dyskusji uwzględniającej porozumienie wielu aktorów, kładącej nacisk na zdanie nauczycieli i na badania naprawdę bezstronnych ekspertów.
5 października zainaugurowana została trzecia edycja kampanii społecznej Dzieciństwo bez Przemocy. Trzy dni później przez kraj przetoczyła się seria informacji i alarmów o nastolatkach planujących zamachy w swoich szkołach.