7 błędów polskiej komunikacji strategicznej
Im mniej poważnie politycy nas traktują, tym trudniej brać na serio ich alarmistyczne ostrzeżenia. Szczególnie, gdy alarmizm komunikatów władzy nie współgra z jej działaniami.
Im mniej poważnie politycy nas traktują, tym trudniej brać na serio ich alarmistyczne ostrzeżenia. Szczególnie, gdy alarmizm komunikatów władzy nie współgra z jej działaniami.
Zbrodni dokonał jeden człowiek, ale w rozmowach pod opactwem przewijają się „oni”. Niewdzięcznicy, którzy gotowi są zgotować nam drugi Wołyń. Tymczasem ksiądz, który przeżył atak, wzywa do przebaczenia. Wróciłam do rodzinnego miasta, by sprawdzić, jakie nastroje panują po ataku ukraińskiego nożownika.
Szukanie studenckiego mieszkania przypomina reality show – trzeba prześcignąć konkurencję, spełniać warunki estetyczne, zrobić dobre wrażenie. I nie zdradzić akcentem, że się pochodzi z Ukrainy.
377 posłów zagłosowało za ustanowieniem 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Przeciw było zaledwie 25. Jeśli myślicie, że nie da się upaść niżej – nie mam dobrych wiadomości.
50 lat temu powstał Komitet Obrony Robotników. W rozmowach z osobami, które go współtworzyły, powraca wspomnienie tej chwili jako czasu, kiedy „w końcu można było żyć bez kłamstwa”.
Mieszkańcy Piaseczna spierają się o centrum danych: jedni protestują, inni bronią inwestycji. Obawy dotyczą hałasu, niszczenia zieleni, zużycia wody. Zaufanie do lokalnych władz jest ograniczone.
Prawica najpierw alarmowała, że sojusznicy nie przyjdą nam z pomocą, a gdy na horyzoncie zamajaczyła perspektywa konieczności bronienia kogoś innego, od razu sama zapowiedziała możliwość wymiksowania się z konfliktu.
Na stole leżą trzy scenariusze. Każdy z nich może zadecydować, w którą stronę pójdą w przyszłości obie partie. A w szczególności – czy pójdą „Razem czy osobno?”. Zwłaszcza że media zaczynają donosić o pierwszych próbach rozmów między liderami.
Młode Miasto na terenach postoczniowych w Gdańsku miało kusić odważną architekturą, gwarnymi bulwarami i wielkomiejskim życiem pośród stoczniowych hal. 20 lat później mile widziani są tu przede wszystkim turyści wynajmujący lokale na doby.
Jak to możliwe, że szpital, który w 2022 roku miał prawie 2 mln zł zysku, w 2023 otworzył dla pacjentów nowe budynki, teraz każdego miesiąca powiększa dług i decyduje się na zamknięcie oddziału chirurgii?