Ja też nie chcę zabijania dzików. Ale pomysły aktywistów ich nie uratują
Rozumiem i podzielam sprzeciw aktywistów przeciwko zabijaniu dzików w miastach. Ale problemu nie rozwiążą oderwane od rzeczywistości propozycje.
Rozumiem i podzielam sprzeciw aktywistów przeciwko zabijaniu dzików w miastach. Ale problemu nie rozwiążą oderwane od rzeczywistości propozycje.
W stolicy do lekarza psychiatry w publicznej placówce można umówić się praktycznie z dnia na dzień. W Radomiu trzeba poczekać trzy miesiące, w Płocku – prawie dwa lata. Skąd te różnice?
Radość z obserwowania paniki w oczach polityków KO to tylko plaster, bo przecież żadnej sprawiedliwości nie stanie się zadość. A jeśli KO przegra wybory, to ponownie wygra je PiS, tylko w wersji dużo bardziej radykalnej niż poprzednio.
Wiele lisów wciąż boi się swobodnie spacerować po lesie z innym lisem pod łapkę, a uciszanie protestów ma swoją długą i niechlubną tradycję, utrudniającą walkę o równość.
Prawica staje przed moralnym testem, który oblała 100 lat temu.
Na koniec wieku typowy sztorm będzie zalewać niektóre dzielnice Gdańska, a Żuławy będą zalane całe. Półwyspu Helskiego być może nie da się uratować. Musimy w Polsce zacząć stawiać sobie pytanie: co będziemy chronić, a czego nie.
Żarty to koń trojański. Wyobrażam to sobie tak: jakiś chłop przychodzi z browarem na mój stand-up, myśli, że będzie dobra zabawa, a wychodzi jako komuch.
W programie „Czas na Show. Drag Me Out” widzimy Dawida po niecałych dwóch cyklach. Rok później zdecydował się na kolejny. Dziś jego cel to 100 kg. Potem zostaje podtrzymanie tego, co udało się zbudować przy pomocy sterydów.
W przeszłości sporo zainwestowano w symboliczne mosty między Polską a Niemcami. Nad Odrą i Nysą brakuje jednak mostów z betonu i stali.
Nie można sprowadzać Rzecznika Praw Obywatelskich do roli pionka w partyjnej grze. Wyboru dokonuje Sejm, ale możemy wprowadzić standardy, których parlamentarzyści zobowiążą się dotrzymywać – mówi koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik”