Spokojne lato interwencji
Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja.
Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja.
W głosowaniu budżetu obywatelskiego Radomianie zdecydowali, że na deptaku stanie odlana z brązu butelka napoju Zbyszko Trzy Cytryny. Tak, ta sama, przez którą miasto i jego mieszkańcy regularnie stają się obiektem żartów.
Na schizmie w Prawie i Sprawiedliwości zyska głównie frakcja Morawieckiego, a przy okazji obie Konfederacje. PiS znajduje się na wizerunkowym rozdrożu, a w którym kierunku by nie poszedł – będzie pompował konkurencję.
Ruch klimatyczny Jazda nie utrudnia życia kierowcom jak Ostatnie Pokolenie. Aktywiści wolą atakować celebryckie, pławiące się w bogactwie elity. Ale ich strategia również prowokuje pytania i budzi wątpliwości.
Wielki klub poselski Morawieckiego mógłby dać koalicji rządzącej umiarkowanie konserwatywny przechył na prawo i wepchnąć PiS jeszcze bardziej w ręce Konfederatów i Brauna. Sejm ma wakacje, ale do września sytuacja się ustabilizuje – wtedy poznamy prawdziwe skutki rozłamu w partii Kaczyńskiego.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że Morawiecki stara się ze swoim ruchem mówić do „partii Kanału Zero”. Tyle że z przekazem mniej populistycznym, a przynajmniej póki co wolnym od populizmu libertariańskiego i antypaństwowego.
Wojna w Ukrainie pokazała, że OZE są potrzebne przede wszystkim tu i teraz. To nie jest wyłącznie inwestycja w klimat. To również inwestycja w odporność państwa i bezpieczeństwo energetyczne.
Parada Africa Day przeszła przez główne ulice Lublina bez przeszkód, mimo ataków Krzysztofa Bosaka i jego świty. Miasto zdało swój humanistyczny test na medal. Ale Europejska Stolica Kultury 2029 może spodziewać się kolejnych prowokacji nacjonalistów.
Nie chodzi o zamianę miasta w sypialnię. Potrzebujemy sprawiedliwych regulacji dotyczących hałasu i prawa do spokojnego życia.
Dzięki konsekwentnej ścieżce opozycyjnej partia Zandberga coraz lepiej uderza w miękkie podbrzusze koalicji Tuska. Ale czy potrafi wyczuć, że stawanie okoniem wobec rządu w przypadkach, gdy ten atakuje prawicę, nie zawsze jest dla niej politycznie opłacalne?