Teraz już wiecie na prawicy, jak to jest czuć bezsilność wobec policji?
Być może należy pogodzić się raz na zawsze z tym, że „Trybunał umarł, Trybunał jest martwy, stary”. I przestać wierzyć, że da się go naprawić. Tylko kibicować, żeby najpierw symbolicznie, a potem prawnie, sczezł do końca.
