Felieton

Stalin przy Judith Butler to cienki Bolek

„Dlaczego w obliczu katastrofy demograficznej państwo płaci za uczenie dzieci o antykoncepcji?”, zastanawiała się pani Gabriele Kuby na konferencji w Pałacu Staszica dotyczącej edukacji seksualnej. A potem sama sobie odpowiedziała: „Trudno to zrozumieć”. Jednym trudno, drugim bardzo łatwo. Mnie osobiście trudniej zrozumieć, dlaczego Polska Akademia Nauk udostępnia salę, aby zaproszona z Niemiec pisarka i publicystka mogła się takimi wątpliwościami dzielić. Oraz czy to oficjalne stanowisko PAN-u? Nie byłby to pierwszy przykład podcinania gałęzi, na której się siedzi, ale jednak jakoś imponujący.

Pani Gabriele Kuby to postać iście houellebecqowska, ofiara pokolenia 68 (po fascynacji New Agem nawróciła się na rzymski-katolicyzm), naczelna pogromczyni satanistycznego Harry Pottera. W Pałacu Staszica wygłosiła referat pt. Obowiązkowa edukacja seksualna pewną drogą do zniszczenia rodziny i chrześcijaństwa. Można go sobie nawet posłuchać na stronie Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio, do czego zachęcam, bo jest to jednak dosyć niesamowite. Konferencja „Edukacja seksualna. Ale jaka?” została zorganizowana m.in. przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka (sic!), więc można było podejrzewać, że będzie ostro, ale jednak byłem zaskoczony, jak bardzo. „Możecie ocalić losy swojego kraju”, już w drugim zdaniu powiedziała Kuby zgromadzonym nauczycielom i wychowawcom. A następnie krótko pokazała, podpierając się się slajdami, że to jest wojna, a naszym wrogiem jest złowroga ideologia Gendera, która ma na celu „«zrównanie»“ mężczyzny z kobietą (to nie równouprawnienie, lecz uczynienie ich takimi samymi)”, „likwidacja tożsamości płciowej mężczyzny i kobiety”, a także „likwidacje «przymusowej heteroseksualności», tzn. całkowite prawne i społeczne równouprawnienie, a wręcz uprzywilejowanie wszelkich związków pozahetorseksualnych”. Czyli w skrócie mamy do czynienia z genderową rewolucją, której nie powstydziłby się sam Stalin. Zresztą można podejrzewać, że ambicje wielkiego językoznawcy nie były tak rozbuchane. Stalin przy Judith Butler i środowiskach LGBT to cienki Bolek.

Tym dziwniejsze było to, że Kuby była fetowana jako wielki autorytet, a prowadzące konferencję panie bardzo były nią zachwycone. Zapewne żałowały, że same nie są takie elokwentne i przebojowe.

Na koniec prawdziwy rodzynek z wywiadu udzielonego portalowi Polonia Christiana. Na pytanie dziennikarza „Na jakich sprzymierzeńców liczyć może rodzina w swoim zmaganiu o zachowanie swojej tożsamości?” spektakularnie odpowiada: „Rodziny, w których są dzieci, całą swoją energię poświęcają na życie rodzinne, stąd trudno im czynnie zajmować się sprawami polityki. Dużo łatwiej przychodzi to osobom o orientacji homoseksualnej, które mają tylko własne życie i mnóstwo pieniędzy (o wiele więcej niż rodziny). Kto więc może pomóc rodzinom? Są takie organizacje, ale jakoś nie mają one żadnej siły przebicia. Za to ten ruch LGBT cieszy się znacznym poparciem oficjalnym. Chrześcijanie natomiast nie są dobrze zorganizowani i nie mają możnych sponsorów.” Na co odrzec potrafię jedynie: WOW! Choć kolega podpowiada, że „przecież to geje i lesbijki nie mają czasu na politykę, bo ciągle zmieniają partnerów i dużo imprezują”.

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista, aktywista. Autor trzech książek z wierszami („Reklama”, „Życie na gorąco”, „Modlitwy dla opornych”), powieści („Stosunek seksualny nie istnieje”, „Janusz Hrystus”, „Dobry troll”) i zbioru felietonów „Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu”. W 2018 roku ukazała się jego najnowsza książka, „Polskie mięso. Jak zostałem weganinem i przestałem się bać”. Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.