Felieton

Pobili muzułmanów, okazało się, że byli chrześcijanami

Lepszy biały polski złodziej od syryjskiego chrześcijanina.

News jak z Aszdziennika. Ale taka prawda. Pobity w Poznaniu Syryjczyk był chrześcijaninem. I do tego przyjacielem rodziny prezeski fundacji Estera. Dlatego Miriam Shaded apeluje do pijanych, młodocianych przestępców (edit: lewicowych mediów), aby lepiej odróżniały chrześcijan od muzułmanów. Bo chrześcijanie są dobrzy, a muzułmanie źli. I gdyby lewicowe media lepiej o tym informowały młodocianych przestępców, to nie dochodziłoby do tego rodzaju karygodnych pomyłek.

Co prawda w komentarzach pod swoim facebookowym apelem Shaded zastrzega, że „atakowanie czy bicie kogokolwiek nie jest dopuszczalne”. Ale po co w takim razie ludzi rozróżniać? „Apeluję, by zaprzestać ogłupiania społeczeństwa poprzez rozpowszechnianie informacji wprowadzających trudność w rozróżnieniu dobra od zła,” pisze Shaded i trudno się z tym nie zgodzić. Media powinny w sposób jasny i przejrzysty mówić kto jest dobry, a kto zły.

Niestety może być z tym problem, bo wygląda na to, że młodzi poznaniacy również byli chrześcijanami. To oczywiście fakt powszechnienie znany: najczęściej w Polsce bici i atakowani są chrześcijanie. Wbrew temu, co pisze Shaded, chrześcijanie nie tylko „cierpią prześladowania we wszystkich krajach na Bliskim Wschodzie”, ale nawet w takich chrześcijańskich krajach jak Polska. Skoro jednak to chrześcijanie w Polsce biją innych chrześcijan, to może jest to dowód na to, że niekoniecznie wyznawana religia jest ich motywacją?

Z drugiej strony zdanie wykrzyczane przez napastników z Poznania: „Zabijemy cię p… muzułmanie!” sugeruje, że sprawa wyznania miała znaczenie. Tylko że Polacy nie potrafili go odróżnić.

Może więc muzułmanie aż tak bardzo nie różnią się od chrześcijan?

Nawet gdybyśmy chcieli postulat Shaded zrealizować, to pojawia się kolejny problem: jak odróżnić chrześcijan od niechrześcijan w dzisiejszych postmodernistycznych czasach, gdy większość z nich nie nosi jakiś wyraźnych symboli czy charakterystycznych ubiorów, a pewnie nawet nie umie na pamięć 7 grzechów głównych? Tym bardziej trudne może to być zadanie w kraju, w którym większość chrześcijan sama nie wie za bardzo, w co wierzy. 30% Polaków wierzy w reinkarnacje, więcej niż w istnienie diabła. Sprawa jest tym bardziej trudna zważywszy na to, że poznańska młodzież nie wdawała się w dyskusję na temat dogmatów religijnych, tylko od razu przystąpiła do czynnej walki ze złem. Może więc należałoby zacząć od edukowania społeczeństwa, że nie każdy mężczyzna o ciemnej karnacji to przepełniony żądzą mordu islamski fundamentalista, a nie każdy biały Polak to złodziej?

Niewątpliwie taka podstawowa edukacja byłaby w Polsce przydatna, ale można mieć wątpliwości, czy w obecnej Polsce ma to jakąkolwiek przyszłość. Wszak to sam prezes Kaczyński ostrzegał, że uchodźcy mogą roznosić liczne choroby. I bynajmniej nie rozróżniał uchodźców według wyznania. Niesłusznie więc Miriam apeluje do mediów, skoro Prezes Polski również wprowadza tutaj dodatkowe trudności. Co więcej, Polacy mogli się dowiedzieć od Wojciech Cejrowskiego, że „Koran wprowadził obowiązek mycia się (…) to było kluczowe, (muzułmanie – red.) przestali umierać na choroby brudnych rąk i do dzisiaj myją się dużo dokładniej niż my”.

Gdyby więc dać wiarę i Kaczyńskiemu, i Cejrowskiemu, logicznie należałoby zauważyć, że całkiem możliwe, że chrześcijańscy uchodźcy przyniosą nam więcej chorób niż muzułmańscy. Więc może należałoby wpuszczać tylko muzułmanów?

Trudne te rozróżnienia. Według moich obserwacji najczęściej myją się ateiści, a jednak co czwarty Polak nie chciałby mieć osoby niewierzącej za sąsiada . Widocznie zatem mamy jakieś inne wady, a higiena osobista nie jest dla Polaków najważniejsza. Co drugi Polak nie chciałby też mieć za sąsiada uchodźcy. Niestety sondaż TNS nie precyzuje, czy chodzi o uchodźcę konkretnego wyznania, czy niezależnie od wyznania. Sondaż ten zresztą jest głupi sam w sobie. Bo wśród ośmiu wymienionych grup, o sąsiedztwo z którymi Polaków spytano, nie było innych Polaków, złodziei ani słuchaczy Radia Maryja. Więc nie wiemy, czy Polacy wolą polskich złodziei od dzieci z in vitro (13% Polaków nie chciałoby za sąsiadów rodziny z dzieckiem poczętym in vitro). A przecież i bez sondaży wiemy, że 80% Polaków nie chciałoby mieć za sąsiadów innych Polaków, a najlepiej w ogóle nikogo.

Ale o tym nie przeczytacie w prasie. Dlatego apeluję do mediów, żeby nie przekłamywały rzeczywistości, robiąc głupie sondaże. Zacząć by można od zaprzestania zapraszania do mediów Miriam Shaded, bo osoba, której się wydaje, że dobry człowiek od złego różni się tym, jakie wyznanie deklaruje, z pewnością nie powinna w nich występować, tylko trafić na zajęcia antydyskryminacyjne.

Proponowałby za to zapraszać więcej muzułmanów, bo chrześcijanie coś najwyraźniej tutaj kręcą.

**

Już dziś o 14.00 rusza w Warszawie demonstracja Solidarność zamiast nacjonalizmu. Dziś, gdy postawy ksenofobicznie i nacjonalistyczne są coraz bardziej obecne i akceptowane, tym bardziej ważne wydaje nam się zamanifestowanie, że Polska jest nie tylko dla Polaków, ale dla wszystkich, którzy chcą ją tworzyć! Zapraszamy!

 

 

**Dziennik Opinii nr 312/2015 (1096)

Bio

Jaś Kapela

| Pisarz, poeta, felietonista
Pisarz, poeta, felietonista, aktywista. Autor trzech książek z wierszami („Reklama”, „Życie na gorąco”, „Modlitwy dla opornych”), powieści („Stosunek seksualny nie istnieje”, „Janusz Hrystus”, „Dobry troll”) i zbioru felietonów „Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu”. W 2018 roku ukazała się jego najnowsza książka, „Polskie mięso. Jak zostałem weganinem i przestałem się bać”. Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii Literackiej.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.