Czy da się zbuntować przeciwko sztucznej inteligencji?
Sztuczna inteligencja, która żadną „inteligencją” oczywiście nie jest, może się stać zasłoną dymną dla korporacji i instytucji państwa.
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Sztuczna inteligencja, która żadną „inteligencją” oczywiście nie jest, może się stać zasłoną dymną dla korporacji i instytucji państwa.
Sądowy cyrk Deppa i Heard uznano za koniec ery #Metoo, za backlash po walce o prawa kobiet, które doświadczały przemocy. Heard nie okazała się „idealną ofiarą”. Skazy Johnny’ego Deppa okazały się uroczym uzupełnieniem wizerunku pirata.
Adam Niedzielski przestał być ministrem zdrowia – informują politycy partii rządzącej. Jak doszło do wybuchu kilkudniowej afery, która go obaliła?
Żądania pracownicze we franczyzach i platformach są więc różne, bo czego innego potrzebuje kurier wożący jedzenie, a czego innego sprzedawczyni. Coś ich jednak łączy. Nie bardzo mogą zastrajkować.
Na podstawie analizy danych ustalono zdumiewającą prawidłowość statystyczną: tam, gdzie częstotliwość używania Facebooka na osobę była większa o odchylenie standardowe od średniej krajowej, liczba ataków na uchodźców wzrastała o mniej więcej trzydzieści pięć procent.
Oglądając szurskie treści na YouTubie, zobaczycie reklamy wielkich korporacji, jak również organizacji broniących praw człowieka i planety.
Korporacje i przeraźliwie bogaci oligarchowie mają dziś na wyciągnięcie ręki fabryki umysłowych śmieci (tak zwane think tanki), farmy trolli i zastępy speców od marketingu, psychologii i mikrotargetowania – w dowolnej liczbie. Gdy gra jest tak ustawiona, nie da się jej wygrać.
A gdyby celebrytka naprawdę przyleciała na festiwal w Cannes helikopterem – czy warto pokazać to w dużym ogólnopolskim medium?
Marki alkoholowe promują się twarzami influencerów, a ci trafiają ze swoim przekazem głównie do młodych ludzi. Biznes wytwarza potrzebę sięgania po alkohol, przy pomocy reklam buduje związane z nim pozytywne skojarzenia.
Planeta płonie, antropocen w pełni, Twitter się rozpada, a my pomagamy budować jeszcze większe imperium Zuckerberga.