Jednemu awans, drugiemu gówno. Jak rozmawiać o ciężkiej pracy, żeby to miało sens
Wywiad z Tomaszem Lisem w Krytyce Politycznej miejscami brzmiał tak: w poniedziałek dwa maratony, w tym samym czasie kolegium i udar. I tak czternaście dni w tygodniu.
Widoczna i niewidoczna, opłacana godnie, źle albo wcale.
Wywiad z Tomaszem Lisem w Krytyce Politycznej miejscami brzmiał tak: w poniedziałek dwa maratony, w tym samym czasie kolegium i udar. I tak czternaście dni w tygodniu.
– My, liberałowie, cieszyliśmy się przez lata, że rządzą nasi. A w tym czasie lewica wykonywała pracę na polu wprowadzania pewnej wrażliwości oraz idei. I osiągnęła sukcesy. I dlatego dziś to ja się bronię, a ty atakujesz – Tomasz Lis w rozmowie z Agnieszką Wiśniewską dla KrytykaPolityczna.pl.
Istnieje ryzyko, że praca osób z Ukrainy, ta płatna i ta nieopłacana, znów zostanie zapomniana na tle europejskich narracji, gdzie Ukraińcy przedstawiani są jedynie jako biorcy pomocy.
Przedsiębiorcy w koszty uzyskania przychodu, „na fakturkę”, wliczają niemal wszystko. Podobnie jest z czasem pracy.
Choć pracowniczki formalnie się nie zwalniają, to mentalnie opuszczają swoich pracodawców i miejsca pracy. Ale czy „ciche wycofanie” to nowy fenomen na rynku pracy, czy zaledwie trend w internecie?
Powiedzieć, że często czułam się nikim, to nic nie powiedzieć. Tak mi się pracowało w dużym ogólnopolskim tygodniku.
Uparliśmy się, że przedsiębiorstwo, które w okolicy jest głównym pracodawcą, ma być zarządzane wyłącznie przez widzimisię właściciela i jego mało rozgarniętych spadkobierców.
Aresztowanie amerykańskiej koszykarki w Rosji mówi wiele nie tylko o metodach rosyjskiej „dyplomacji” czy amerykańskiej polityce wewnętrznej.
Jakościowe dziennikarstwo jest dziś dodatkiem. Nie jest wisienką na torcie, jest wisienką na gównie – mówi jeden z bohaterów tego tekstu.
Część krytyków zwraca uwagę, że rosyjska agresja posłużyła władzom Ukrainy za pretekst do deregulacji i likwidowania osłon socjalnych.