Dlaczego wstyd zamienia się w Polsce w nienawiść?
Autor i autorka raportu „Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce” wyjaśniają, jak wstyd i duma napędzają polską polaryzację.
Autor i autorka raportu „Ludzie bezwstydni. Dynamika emocjonalna populizmu w Polsce” wyjaśniają, jak wstyd i duma napędzają polską polaryzację.
Odpowiedź na to pytanie znajdziecie 26 marca w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej.
Odkąd ruch MAGA przejął rząd konserwatywnych dusz, wierchuszka Partii Demokratycznej zaciekle walczy z antysystemowym wrogiem, który zagraża interesom elit finansowych i ma szerokie poparcie w społeczeństwie. Nie, nie chodzi o Donalda Trumpa.
Prawicowy polityk mówi o „plemionach ludojadów” i o „najeźdźcach”, którzy mają „prymitywną tradycję przemocy zapisaną w genach”. Sugeruje, że do przybyszów należy strzelać. Strach przed imigrantami testuje granice naszego człowieczeństwa.
Populiści dużo krzyczą o suwerenności, jednocześnie de facto nawołując do podporządkowania Europy Stanom Zjednoczonym. Tak w wymiarze gospodarczym, jak i politycznym oraz kulturowym.
Mamdani wygrał, bo zrobił dla lewicy to, co wcześniej Trump dla prawicy: otwarcie prezentował swoje lewicowe poglądy, nie przejmując się tym, że centrum uzna je za „radykalne”. I tylko taka lewica jest w stanie wygrywać.
Posiadacze kapitału osiągnęli niewiarygodną skuteczność w wyzyskiwaniu ludzkiej pracy i zasobów państwa. Wśród wzniosłych przemówień ruchu No Kings brakuje rozpoznania tego faktu.
Publiczne egzekucje, przemoc w polityce karnej i populistyczna punitywność. Prof. Jarosław Utrat-Milecki przestrzega przed brutalizacją prawa i złudnym poczuciem bezpieczeństwa.
Prawicowa kontrrewolucja trwa w najlepsze. Ale właściwie dlaczego liberalny, powojenny porządek świata tak łatwo upadł? Odpowiedź przynosi tekst opublikowany niedawno w magazynie Jacobin.
Żadne słowa padające z ust czeskich polityków nie wywołują takiego przerażenia jak „stanowiska obejmą eksperci”.