Czekając na prześladowanie Muńka Staszczyka
Muniek czuje się w Polsce członkiem jednej z najbardziej prześladowanych grup. Obok „myśliwych i palaczy”.
O władzy w sutannie.
Muniek czuje się w Polsce członkiem jednej z najbardziej prześladowanych grup. Obok „myśliwych i palaczy”.
Rząd chce bronić niezwykle delikatnych uczuć religijnych, a przy okazji walczy o nazwy ulic. Jak można zgadnąć, władzy chodzi przede wszystkim o miejsca nazwane na cześć Jana Pawła II, przed pomału, lecz wyraźnie nadchodzącą rewizją oceny tej postaci.
Być może duchowni kierują się zasadą „pokój za wszelką cenę”, nawet jeśli tą ceną miałoby być zniewolenie 40 milionów ludzi znad Dniepru. Może być też tak, że Kreml ma solidne dojścia do ucha hierarchów.
Cała sprawa immunitetu Joanny Scheuring-Wielgus ośmiesza policję, Sejm i państwo. Komendant główny policji, zamiast zajmować się ściganiem mafii i najpoważniejszych przestępstw, skupia się na pokojowym proteście posłanki i dziecięcych bucikach.
Papież na wojnę zareagował kolejnymi retorycznymi popisami. Za to Cyryl, patriarcha Cerkwi moskiewskiej, uznawany za jednego z rosyjskich oligarchów, straszy paradami gejowskimi i mówi tym samym językiem, co Putin.
Kościół znów używa sprawdzonej metody uspołeczniania kosztów (zbiórki wśród wiernych, ich mieszkania, ich wolontariat) i prywatyzacji zysków (jesteśmy wspaniali, MY udzielamy pomocy w ogromnej skali).
Kobiety nie powiedziały: „chcemy politycznego środka”, tylko „wypierdalać”. A zrobiły to, ponieważ uznały, że tylko radykalizm zadziała.
Przedstawienie „Śmierć Jana Pawła II” w reżyserii Jakuba Skrzywanka budziło zainteresowanie, zanim jeszcze spektakl powstał.
Stolica Apostolska często powołuje się na swój status moralny i na szacunek dla podstawowych zasad prawa międzynarodowego.
Nic tak nie cieszy jak plama na wizerunku jednej z najbezczelniejszych organizacji katolickich w tym kraju. Ale uważajmy na to, żeby nasza krytyka kochanków z Ordo Iuris nie była ślepa.