Łotwa wymaga lojalności. Rosyjskojęzyczni mieszkańcy muszą wybrać
Czy Łotwa zdemontuje tory kolejowe łączące ją z Rosją? Na razie wymaga od rosyjskiej mniejszości lojalności i znajomości języka – bądź opuszczenia kraju.
Na przekór Margaret Thatcher uważamy, że społeczeństwo istnieje. Przyglądamy się temu, jak się zmienia i co je kształtuje – dziś i w przeszłości. Publikujemy też reportaże.
Czy Łotwa zdemontuje tory kolejowe łączące ją z Rosją? Na razie wymaga od rosyjskiej mniejszości lojalności i znajomości języka – bądź opuszczenia kraju.
Wiadomo, że wszyscy artyści czytają recenzje i rozmawiają o nich. Z odpowiadania na nie mogłaby wyjść świetna dyskusja – jak artyści myślą o krytykach i o tym, co piszą. Obie strony mogłyby się czegoś nauczyć.
Coraz częściej słychać, że głównym źródłem nastrojów antyukraińskich w Polsce jest polityka Zełenskiego. Owszem, „bohaterowie UPA” nie pomagają, ale to nie Zełenski wrzucił temat o życiu z socjalu, i to nie ukraińscy politycy zmuszają szkoły do ignorowania bullyingu na ukraińskich dzieciach
Ryzyko przedwczesnej śmierci u osób samotnych jest czasami wyższe niż to wynikające z otyłości, zanieczyszczenia powietrza czy palenia papierosów. Samotność może prowadzić do zmęczenia, zaburzeń snu, wczesnej demencji. Dotyka głównie seniorów, ale też młodych dorosłych.
Na tle represji wobec punków sytuacja metalowców była łagodniejsza. Dopiero pod koniec lat 80. pojawiło się większe zainteresowanie subkulturą – głównie w kontekście paniki moralnej wokół satanizmu i „czarnych mszy”.
Symbole, które w Polsce i na Zachodzie budzą niepokój, dla wielu Ukraińców stały się znakami walki o przetrwanie. Ukraiński badacz prawicowego radykalizmu tłumaczy, jak wojna zmieniła nacjonalizm w Ukrainie i znaczenie związanych z nim symboli.
Każdego lata Warszawę rozgrzewa nawracający spór. Jedni cieszą się, że miasto wreszcie żyje, inni liczą kolejne nieprzespane noce. Ogródki gastronomiczne, koncerty plenerowe i festiwale stają się przedmiotem kontrowersji. Ile życia jesteśmy gotowi poświęcić w imię ciszy?
Przy okazji afery szpitalnej pojawiają się głosy o konieczności ujawnienia zarobków lekarzy. Czy w Polsce w ogóle możemy myśleć o rozwiązaniach, które sprawdzają się w krajach skandynawskich? I czemu one służą?
Ilekroć pomagam osobom w potrzebie, muszę wysłuchać od urzędników czy sąsiadów, że nie warto, bo źle się prowadzą. Bo palą papierosy. Bo nie są znowu tak biedni, skoro korzystają z internetu, a nawet – że kobieta wygląda na zadbaną, więc biedna nie jest.
Pouczające może być porównanie wyobrażeń „dobrego życia” z narracją socjalistyczną i transformacyjną. Dzisiejsza opowieść coraz częściej powraca do wczesnokapitalistycznych motywów awansu przez kombinację sprytu, talentu i szczęścia i fetyszyzacji pracy „na własnych warunkach”.