Eurobiedacy i euromaxxing. Czego zazdroszczą nam Amerykanie?
Euromaxxing staje się niemalże ruchem oporu wobec ofensywy antyludzkiej ideologii, w której nie ma miejsca na nieproduktywne formy spędzania czasu.
Na przekór Margaret Thatcher uważamy, że społeczeństwo istnieje. Przyglądamy się temu, jak się zmienia i co je kształtuje – dziś i w przeszłości. Publikujemy też reportaże.
Euromaxxing staje się niemalże ruchem oporu wobec ofensywy antyludzkiej ideologii, w której nie ma miejsca na nieproduktywne formy spędzania czasu.
Program doczekał się kilkunastu edycji lokalnych i choć oczywiście nie obejrzałam wszystkiego, nawet polskiej edycji, to byłam ciekawa, jak tę samą bajkę opowiada się w różnych krajach.
Vinted miało dawać ubraniom drugie życie. Dziś można tam kupić e-papierosy, Xanax i śmieci z Temu. Co poszło nie tak?
… a doktorat – tytułem wręcz arystokratycznym. Stąd wysyp rozmaitych doktorów Jakich czy Mentzenów oraz afer z Lewandowskim czy Hołownią.
Staniszkis wprowadziła do debaty publicznej nie tylko pojęcie postkomunizmu i koncepcję pułapki średniego rozwoju, ale też kategorię „uśmiechniętych” polityków i spojrzenie na Polskę jako na peryferyjne „państwo z kartonu”.
W badaniach nad biznesowym bullshitem najciekawsze jest to, kto jest wyczulony na jego nonsens, a dla kogo brzmi on jak istotny, głęboki, pouczający przekaz.
Matrycą i ostatecznym horyzontem hiperpolitycznego konfliktu jest internetowa gównoburza – aktywność w mediach społecznościowych staje się główną formą politycznego działania, w niewielkim stopniu przekładającego się na realne zmiany.
Polsce brakuje superbohatera. Trafił się taki z łatwego gangu i fajnie, ale może potrzebny jest też inny, rozwiązujący problemy systemowo.
Panowie w wieku średnim, kiedy już swoim pijaństwem rozbiją rodzinę i umęczą wszystkich wokół, nagle odkrywają, że odkąd przestali pić, mają dużo wolnego czasu. Zaraz potem odkrywają religię.
Ostatnie Pokolenie popełniło ten sam błąd, co sztuka współczesna: straciło kontakt z odbiorcą. Dlatego też dzieła aktywistów są nie tylko niezrozumiałe – one budzą poważny absmak, nawet wśród tych, którzy za sztuką przepadają.