Spokojne lato interwencji
Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja.
Na przekór Margaret Thatcher uważamy, że społeczeństwo istnieje. Przyglądamy się temu, jak się zmienia i co je kształtuje – dziś i w przeszłości. Publikujemy też reportaże.
Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja.
Rządy biorące remigrację na sztandary sprawią, że potomkowie migrantów będą postrzegać państwo jako źródło zagrożenia swoich podstawowych praw, co będzie sprzyjać alienacji społeczności postmigranckich i jeszcze bardziej utrudni proces ich asymilacji.
Oskarowy Pan Nikt kontra Putin opowiada o Rosjaninie, który dokumentował militaryzację szkoły i uciekł z kraju. Dla części ukraińskich odbiorczyń i odbiorców jego sukces to jednak kolejny dowód, że Zachodowi łatwiej współczuć Rosjanom, niż utrzymać uwagę na Ukrainie i odpowiedzialności rosyjskiego społeczeństwa.
Socjolog, były polityk i autor książki „Jak uniknąć tragedii?” pokazuje, jak klasyczne teksty odpowiadają na potrzeby społeczeństwa pogrążonego w kryzysie.
W głosowaniu budżetu obywatelskiego Radomianie zdecydowali, że na deptaku stanie odlana z brązu butelka napoju Zbyszko Trzy Cytryny. Tak, ta sama, przez którą miasto i jego mieszkańcy regularnie stają się obiektem żartów.
Pobicie Rosjanki w Kachetii niedaleko Tbilisi wywołało liczne komentarze na temat rusofobii i stało się elementem gry politycznej oraz przyczynkiem do jeszcze większej polaryzacji gruzińskiego społeczeństwa.
Od dawien dawna nie słychać odpowiedzi na unoszące się nad chaosem pytanie, kiedy artysta powinien zejść ze sceny. A przecież jest prosta. Artysta powinien zejść ze sceny wtedy, kiedy jest jeszcze w stanie zejść o własnych siłach.
Parada Africa Day przeszła przez główne ulice Lublina bez przeszkód, mimo ataków Krzysztofa Bosaka i jego świty. Miasto zdało swój humanistyczny test na medal. Ale Europejska Stolica Kultury 2029 może spodziewać się kolejnych prowokacji nacjonalistów.
Nie chodzi o zamianę miasta w sypialnię. Potrzebujemy sprawiedliwych regulacji dotyczących hałasu i prawa do spokojnego życia.
Ludzie sobie myślą, że aktywizm to niesienie krzyża. Prawda jest taka, że ludzie dołączają, bo chcą poznać przyjaciół, z kimś pogadać. To jedna z najfajniejszych rzeczy w ruchach społecznych i nasza misja – mówi autorka książki „Odwagi! O zaangażowaniu młodych”.