Co Ameryka myśli o ataku Rosji na Ukrainę
Joe Biden uspokaja i obiecuje bezpieczeństwo, ale ani republikanie, ani demokraci nie są przekonani, że USA ma dziś takiego przywódcę, jakiego by sobie życzyli.
Ukrainę i Palestynę gnębią rakiety, nas – jak na razie – sabotaże i fejki. Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny kolonializm. Nie pozwalamy, by strach uruchamiał w nas egoistyczne instynkty.
Joe Biden uspokaja i obiecuje bezpieczeństwo, ale ani republikanie, ani demokraci nie są przekonani, że USA ma dziś takiego przywódcę, jakiego by sobie życzyli.
Pozbawiony doświadczenia i zaplecza polityk musiał błyskawicznie dojrzeć. I dojrzał.
Z Ludwiką Włodek rozmawia Michał Sutowski.
Sankcje przeciwko Rosji, jakkolwiek konieczne, nieodwołalnie zaszkodzą także całemu Zachodowi i rynkom wschodzącym.
Na jednym froncie – narracji, informacji i propagandy – Ukraina już wygrała i nic nie wskazuje, by Rosja mogła tu odrobić straty.
A zaczęło się od słów, które od razu stały się symbolem rosyjskiej agresji na Ukrainę – „russkij wojennyj korabl, idi na chuj”!
Adam Balcer w rozmowie z Krytyką Polityczną.
Nic dziwnego, że Trump i jemu podobni uznali napaść Putina na Ukrainę za „genialne” posunięcie.
Całą tę sieć wpływów, którą Putin wił w Europie od dwudziestu lat, spruli mu Ukraińcy w trzy dni.
Państwo Putina właśnie zabroniło w mediach rosyjskich nazywać to, co się toczy w Ukrainie, „wojną”. Prikaz mówi, że to „operacja wyzwolenia Ukrainy od neonazistów”.