Klima? Wiatraczek? A może zimny prysznic dla rządzących?
Sprawdzamy, czy można przetrwać upały, nie szkodząc jeszcze bardziej planecie.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
Sprawdzamy, czy można przetrwać upały, nie szkodząc jeszcze bardziej planecie.
„Nasz dom się pali!” – wykrzyczała w 2019 roku podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Greta Thunberg – i miała rację.
Kinga Dunin czyta „Historię na śmierć i życie” Wojciecha Tochmana i „Ćwirowidło” Damiana Kowala.
Jak pokazują niektóre kroniki, w kwestiach społecznych stalinowska ortodoksja bywała nieraz bliższa rzeczywistości niż odwilżowa narracja „polskiej drogi do socjalizmu”.
Zastąpienie drewna węglem przyniosło rewolucję, której skutki odczuwamy do dziś – spora część świata żyje w dobrobycie nieznanym w historii, niestety przy okazji przegrzaliśmy planetę.
Skoro nawet tzw. lider opozycji, czyli Donald Tusk, już wskoczył na tę karuzelę, to i my postanowiliśmy dołączyć z pytaniami, które mają naszym zdaniem żywotne znaczenie dla przyszłości kraju.
Po agresywnej kampanii wyborczej, wymierzonej m.in. w biurokratów z Brukseli, Meloni chętnie odwiedza europejskich przywódców, próbując udowodnić, że nie taki diabeł straszny.
Michał Sutowski rozmawia z Reinhardem Bütikoferem, posłem Parlamentu Europejskiego, byłym współprzewodniczącym Europejskiej Partii Zielonych.
Oglądając szurskie treści na YouTubie, zobaczycie reklamy wielkich korporacji, jak również organizacji broniących praw człowieka i planety.
Korporacje i przeraźliwie bogaci oligarchowie mają dziś na wyciągnięcie ręki fabryki umysłowych śmieci (tak zwane think tanki), farmy trolli i zastępy speców od marketingu, psychologii i mikrotargetowania – w dowolnej liczbie. Gdy gra jest tak ustawiona, nie da się jej wygrać.