Straszak prawicy groźniejszy od faszyzmu: woke-totalitaryzm
Elity nauczyły się mówić antyelitarnym językiem, by bronić swoich interesów. Ich przekaz jest niebezpiecznie atrakcyjny.
Wojny narracyjne i propaganda ery algorytmów.
Elity nauczyły się mówić antyelitarnym językiem, by bronić swoich interesów. Ich przekaz jest niebezpiecznie atrakcyjny.
Prawie połowa autorów co najmniej dziesięciu artykułów naukowych doświadczyła wirtualnej przemocy w postaci podważania ich wiarygodności, ale także szantażowania pobiciem, zabójstwem czy – w przypadku kobiet – gwałtem.
Gdy Vice coraz mocniej stawiał na poważne dziennikarstwo, rosły też problemy. Mur między redakcją a działem reklamy, z którego Vice dostaje większość swoich przychodów, okazał się dziurawy.
Strzelanina na ulicy, potem w szkole. Prezydent Serbii chce „rozwiązać” problem z bronią przez jeszcze większe upowszechnienie broni.
Przytyki Sroczyńskiego pod adresem obozu „liberałów” są w dużej części zasadne. Nie zmienia to faktu, że dzisiaj 25 proc. wyborców zamierza głosować na inne partie opozycji demokratycznej niż Platforma.
Fejki, teorie spiskowe, propaganda korporacyjnych think tanków i inna gówno prawda – za darmo w każdych ilościach. Za wszystko inne trzeba zapłacić.
Pieniądze przechodzą z rąk do rąk, a prawdziwą cenę za biznesowe praktyki Fox News płaci podzielone społeczeństwo.
Czy media mogą być „bezstronne” i „neutralne”? A czy powinny?
Friz tworzy sobie maszynki do zarabiania, które po wykorzystaniu będzie mógł po prostu wyrzucić jak zużyte podpaski. Widocznie nie nadawały się do tej branży, bo musiały jeść i spać.
Od czasu śmierci Mikołaja Filiksa propagandziści PiS przedstawiają siebie jako ofiary, a ujawnienie każdej afery na ich temat przedstawiają jako „hejt”. To prymitywna socjotechnika, która odwraca uwagę od sedna sprawy.