Czy Netanjahu kontroluje rząd, na którego czele stoi?
Powrót Netanjahu do władzy miał być gwarancją politycznego spokoju. Już nie jest.
Religia, ropa, opór – o Bliskim Wschodzie bez orientalizmu.
Powrót Netanjahu do władzy miał być gwarancją politycznego spokoju. Już nie jest.
Tragiczna śmierć Alirezy Akbariego, byłego irańskiego polityka z brytyjskim paszportem, dobrze ukazuje, co władze Iranu próbują osiągnąć, stosując najbardziej radykalne środki.
Spośród licznych wydarzeń na Bliskim Wschodzie wybrałem te, które będą miały znaczący wpływ na najbliższe miesiące czy nawet lata, zarówno w polityce regionalnej, jak i relacjach z Europą i Ameryką.
Kibic wbiegł na boisko podczas jednego z meczów, trzymając w ręce tęczową flagę, a na koszulce prezentując hasła wspierające Ukrainę oraz irańskie kobiety.
Kiedy kilka lat temu skandal korupcyjny w FIFA nie schodził z czołówek, korporacyjni partnerzy organizacji publicznie naciskali na Seppa Blattera, domagając się jego ustąpienia ze stanowiska prezesa. Tysiące martwych pracowników i prześladowania mniejszości seksualnych już ich tak nie bolą.
Nowy rząd może zrealizować odkładane przez lata radykalne postulaty kosztem napięć dyplomatycznych z Zachodem i państwami arabskimi. Czy jednak przejmują się tym Izraelczycy, których kraj zwyczajnie staje się coraz bardziej nacjonalistyczny i prawicowy?
Irańska władza komunikuje się ze swoimi obywatelami za pośrednictwem portali, które są oficjalne zakazane, w czasach, kiedy internet jest wyłączony lub ograniczony.
Izraelczycy są wyraźnie zmęczeni tą przeciągającą się kampanią. Szli do urn piąty raz w ciągu czterech lat i większość z nich chciałaby uniknąć kolejnego głosowania.
Ali Chamenei może być ostatnim ajatollahem, którego władza jest uznawana w Iranie.
Protesty w Iranie nie ustają. Skumulowały się w nich wszystkie dotychczasowe frustracje i niemoc ludzi wobec władzy.