Ikonowicz: Bogaty kraj biednych ludzi
Rząd PiS zadba o przedsiębiorców i kredytobiorców. O tych, którzy z trudem żyją od pierwszego do pierwszego, nie troszczy się wcale.
Rząd PiS zadba o przedsiębiorców i kredytobiorców. O tych, którzy z trudem żyją od pierwszego do pierwszego, nie troszczy się wcale.
Pouczają nas, że mamy się przejmować Ziobrą i Macierewiczem, a nie ceną chleba i biletów tramwajowych. Nie wygrają żadnych wyborów.
Przypadki celowego zaniedbania biedniejszej części amerykańskiego społeczeństwa podczas pandemii są „szokujące, niemoralne i niesprawiedliwe”.
Dzięki mobilizacji indyjskich rolników zwykli ubodzy ludzie zaczęli ufać, że sprawy mogą się odmienić. Dla klasy politycznej jest to przerażające.
Wstydzę się za to, co władza robi ludziom. Za to, co bogaci robią biednym.
Demokraci rządzą Stanami tak, jak gdyby jedyną grupą, której roszczenia muszą zaspokoić, byli miliarderzy finansujący ich kampanie.
Czasami, kiedy nie jestem aż tak wkurzona na z roku na rok coraz bardziej „moich” Amerykanów, jest mi ich strasznie żal.
I czy aby na pewno najzamożniejsi? Sprawdzamy.
Politycy wyszli z założenia, że nadal będziemy robić to, co do nas należy, bo zawsze tak było. Bo mieliśmy nadzieję na przyszłość. Ta nadzieja właśnie zgasła.
Stawianie na politykę wzrostu kosztem polityki społecznej kończy się tym, że nie mamy spodziewanego wzrostu, za to wciąż mamy biedę.