Dronowa wojna nerwów i coraz więcej pytań. Kraje bałtyckie nie winią Ukrainy
W ostatnim czasie incydenty z udziałem dronów – ukraińskich, rosyjskich, a także niewiadomego pochodzenia – miały miejsce nad Łotwą, Litwą, Estonią i Finlandią.
Imperium, które nigdy nie umarło.
W ostatnim czasie incydenty z udziałem dronów – ukraińskich, rosyjskich, a także niewiadomego pochodzenia – miały miejsce nad Łotwą, Litwą, Estonią i Finlandią.
W wewnętrznej polityce Chin dużo się dzieje, a najbliższy zjazd ogólnokrajowy KPCh przyniesie największe przetasowanie elit partyjnych od zakończenia rewolucji kulturalnej Mao w połowie lat 70. Xi Jinping, wstając rano, nie myśli o relacjach Chin ze Stanami Zjednoczonymi – mówi ekspert ds. chińskiej polityki.
Zdaniem byłych oficerów służb osoby odpowiedzialne za „Wojnę zastępczą” powinny podlegać rozpracowaniu kontrwywiadowczemu. Z perspektywy krytyka filmowego serial nie jest udany, ale płynące z niego wnioski bardziej złożone.
„Kraj przetrwał ostatnie lata nie dzięki skuteczności aparatu państwowego, ale pomimo jego słabości” – pisze ukraińska redaktorka.
W najnowszym odcinku Bloku wschodniego przyglądamy się symbolicznemu starciu dwóch światów rosyjskiego rapu i dwóch wizji przyszłej Rosji.
Do podniesienia swojego satyrycznego, a w tym przypadku raczej szyderczego pazura Zełenskiego popchnęła panująca na Kremlu defetystyczna panika.
Od polityki klimatycznej po relacje z USA i Rosją – państwa członkowskie coraz częściej ciągną Unię Europejską w przeciwnych kierunkach. Efekt? Wspólnota reaguje późno, ostrożnie i często nieskutecznie.
Kiedy Ukraińcy rapują z frontu i o froncie, w Rosji o wojnie wypowiedział się raper Guf. Nawija, że chciałby, by kule przestały latać i żeby wszyscy się przyjaźnili. Zupełnie inaczej brzmi najnowszy rap z Ukrainy.
Wiele wskazuje, że po śmierci Eliasza II zwierzchnikiem Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego zostanie metropolita Szio, absolwent Moskiewskiej Akademii Duchownej. Rosja już wyraziła zainteresowanie procesem sukcesji.
Setki najemników z Azji Południowej walczą w Ukrainie po stronie rosyjskiej. Dlaczego obywatele Nepalu, Sri Lanki czy Indii są gotowi ginąć w cudzej wojnie?