Czy Maksymilian Robespierre jest bohaterem lewicy?
28 lipca 1794 stracony został Maksymilian Robespierre. Kontrowersyjny już za życia dzisiaj pozostaje ikoną francuskiej lewicy walczącej z otaczającą go czarną legendą.
28 lipca 1794 stracony został Maksymilian Robespierre. Kontrowersyjny już za życia dzisiaj pozostaje ikoną francuskiej lewicy walczącej z otaczającą go czarną legendą.
Masowe nacjonalizacje, przejmowanie banków, demokratyzacja zarządzania przedsiębiorstwami, stopniowe uspołecznienie kapitału. Nie, to nie program współczesnej „skrajnej lewicy”, lecz postulaty partii, które jeszcze pół wieku temu uchodziły za zwykłą socjaldemokrację i stanowiły część politycznego mainstreamu.
Chociaż europejskiemu ELNET-owi wciąż dużo brakuje do potęgi amerykańskiego AIPAC-u, zadziwiające jest, jak niewiele wiemy o działalności izraelskiego lobby w Unii Europejskiej i jak rzadko interesuje się nią mainstream.
Od polityki klimatycznej po relacje z USA i Rosją – państwa członkowskie coraz częściej ciągną Unię Europejską w przeciwnych kierunkach. Efekt? Wspólnota reaguje późno, ostrożnie i często nieskutecznie.
Superszybka kolej, superszybkie samoloty, reaktory nuklearne wyrastające jak grzyby po deszczu i najnowocześniejsza elektronika użytkowa. Wielu Francuzów tęskni do futurystycznej przeszłości, zapominając, co umożliwiło taką innowacyjność.
Francuscy liberałowie postanowili uczcić Święto Pracy w specyficzny sposób – podjęli starania na rzecz likwidacji pierwszomajowego dnia wolnego dla części pracowników. Istnieje już długa tradycja walki z robotniczym świętem.
Prezydentowi Francji w kwestii Nowej Kaledonii udało się zjednoczyć francuskich nacjonalistów, niemal całą lewicę i kaledońskich niepodległościowców – propozycja ustanowienia państwa w państwie jest prawnym, politycznym i moralnym absurdem.
W czwartek 16 kwietnia w Zgromadzeniu Narodowym rozpoczęła i skończyła się debata nad propozycją „walki z nowymi formami antysemityzmu”. Za „zbyt ostrą” krytykę Izraela miało grozić wieloletnie więzienie i choć opór społeczny zmusił rząd do rewizji planów, nie oznacza to rezygnacji z projektu.
Kultura terapii odpowiada na potrzeby, które były zawsze, ale zaspokajała je np. religia, oraz na potrzeby współczesnych bogatych społeczeństw, związane z zachodzącymi zmianami społecznymi. Rzecz w tym, że jest nie tylko odpowiedzią, ale także sama te potrzeby stwarza.
Wkrótce po ogłoszeniu wyników swój sukces ogłosili socjaliści, konserwatyści, niepokorni, nacjonaliści, komuniści… Niemal każda siła, która wystawiła swoich kandydatów.