Opozycji w Polsce potrzeba treści, a nie wymuszonej jedności
Wojna polityczna w Polsce toczy się na polu praw człowieka i pora wreszcie to zauważyć.
Wojna polityczna w Polsce toczy się na polu praw człowieka i pora wreszcie to zauważyć.
Rozmowa z Pauliną Hennig-Kloską z Koła Parlamentarnego Polska 2050.
Liberałowie marzą o Okrągłym Stole, do którego usiądzie opozycja z częścią PiS-u, żeby przywrócić demokrację w Polsce. To ich najświeższa fantazja o totalnym zwycięstwie. Pora pogodzić się, że PiS – albo coś podobnego – z nami zostanie.
W PiS doszło do syntezy neosanacji z neoendecją do tego stopnia, że kiedy „zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim”.
Przekonanie, że upokorzenie i „bicie” odtwarza się w następnym pokoleniu, to ponury determinizm, który neguje fundamentalną ludzką sprawczość.
Czy symboliczne opowiedzenie się po stronie brunatnych, którym stałaby się tak ogromna krzywda, że pomaszerowaliby zamiast w poprzek, to wzdłuż Wisły, było konieczne?
Na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu w sprawie sytuacji na polsko-białoruskiej granicy premier powiedział, że jest trudno, ale dajemy sobie radę.
Rozmowa o wnioskach z COP26 z przewodniczącą partii Zieloni, Małgorzatą Tracz.
W czwartek 11 listopada o 14:00 z placu Unii Lubelskiej w Warszawie wystartuje demonstracja antyfaszystowska, która odbywać się będzie pod hasłami wolności, równości i pomocy wzajemnej.
Spalony wóz transmisyjny telewizji, pozrywana kostka brukowa, rozbite szyby, spalona tęcza na placu Zbawiciela, walki z policją, podpalone mieszkanie. Państwo polskie przejmuje dziś to „dziedzictwo”.