Pogranicze polsko-niemieckie po 35 latach: ambitne, ale bezsilne
W przeszłości sporo zainwestowano w symboliczne mosty między Polską a Niemcami. Nad Odrą i Nysą brakuje jednak mostów z betonu i stali.
W przeszłości sporo zainwestowano w symboliczne mosty między Polską a Niemcami. Nad Odrą i Nysą brakuje jednak mostów z betonu i stali.
Nie można sprowadzać Rzecznika Praw Obywatelskich do roli pionka w partyjnej grze. Wyboru dokonuje Sejm, ale możemy wprowadzić standardy, których parlamentarzyści zobowiążą się dotrzymywać – mówi koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik”
Debata o wsparciu dla artystów szybko zamieniła się w festiwal oskarżeń o dawanie wyjątkowych przywilejów niewielkiej grupie zawodowej. Tymczasem pytanie nie powinno brzmieć, czy państwo ma pomagać twórcom, lecz jak robić to w sposób użyteczny dla wszystkich. Warto pomyśleć o rozwiązaniu najprostszym: dać artystom więcej pracy.
Pacyfikację Bąkiewiczów w Berlinie przez „gestapo” można by uznać za epizod humorystyczny, gdyby nie to, że za Ruchem Obrony Granic i machaniem krzyżem na obczyźnie stoją znacznie potężniejsi szatani.
Aktywność uliczna nie tylko przestaje być motorem jakichkolwiek politycznych zmian, ale staje się wygodnym wentylem bezpieczeństwa dla rzekomo progresywnych polityków. Przejście Parady Równości do niczego władzy nie zmusi.
Cuchnie tu tak bardzo, że żołądek podchodzi do przełyku. Ale jeśli chcecie zobaczyć jeden z najważniejszych symboli rodzimej przyrody, to łatwiej wypatrzycie go na wysypisku śmieci niż na polskiej wsi „sielskiej, anielskiej”.
Ma 24 lata, urodził się na Komorach. W lesie na granicy Białorusi z Łotwą stracił części obu nóg, potrzebuje protezy. Dziś jest w Polsce legalnie i szuka pracy. – Doznałem w Polsce tyle dobra – mówi z czułością.
Wygaszanie pomocy dla obywatelek i obywateli Ukrainy nie skróci kolejki polskiego pacjenta do lekarza ani o jeden dzień. Nie zwiększy emerytury polskiego seniora. Nie da bezdomnemu Polakowi dachu nad głową. Zwiększy za to liczbę osób bez ubezpieczenia, bez mieszkania, bez opieki.
W dzisiejszej szkole zanikają okazje do bezpośredniej komunikacji między grupami społecznymi, nawet jeśli rozwarstwienie, a zwłaszcza poziom ubóstwa są mniejsze niż w pierwszych latach transformacji – mówi ekonomista, badacz nierówności i współautor „Nierówności po polsku”.
Odkąd można się dużym nakładem sił wypisać z kościółka, państwo pozostaje jedyną organizacją przymuszającą do pozostawania w jej szeregach.