7 haków głównych: o co jeszcze pokłócą się PiS i Rozwój Plus?
Mateusz Morawiecki ma za uszami pompy ciepła, Polski Ład i oddanie Ukraińcom niezawodnego sowieckiego sprzętu, ale może się odgryźć dawnym towarzyszom subwencją, aborcją i kryptowalutami.
Mateusz Morawiecki ma za uszami pompy ciepła, Polski Ład i oddanie Ukraińcom niezawodnego sowieckiego sprzętu, ale może się odgryźć dawnym towarzyszom subwencją, aborcją i kryptowalutami.
Odkąd Marianna jest w Polsce, jej syn, matka i ojciec nie znają smaku ukraińskiego mięsa, serów, kawy i herbaty. Dwa razy w miesiącu umieszcza w busie jadącym do Ukrainy paczkę wartą sześćset złotych. – Czasami mówię do syna, że to może bez sensu i lepiej prześlę im pieniądze, ale on się przyzwyczaił do tych polskich smaków – tłumaczy.
Największa deklaratywnie lewicowa partia w Polsce całkowicie utraciła wyrazistość, a większość jej polityków ciężko odróżnić od działaczy Koalicji Obywatelskiej, która zmusza koalicjanta do znoszenia kolejnych upokorzeń.
Profesorki Agata Starosta, Karolina Kremens i Maria Górna od wielu miesięcy alarmują: polska nauka jest głodzona, a władzy to nie przeszkadza. Dziś wiemy, że pieniędzy w budżecie na przyszły rok będzie nieco więcej. Słowo „nieco” jest tu jednak kluczowe.
Podręcznikowe spacyfikowanie parlamentarnej lewicy przez rząd Tuska nie znaczy, że ta absolutnie niczego nie załatwiła. Sęk jednak w tym, że nawet drobnych sukcesów Nowa Lewica nie potrafi w atrakcyjny sposób zaprezentować opinii publicznej.
Łowiectwo chce być postrzegane jako nowoczesna metoda ochrony przyrody, ale w praktyce rzadko ma z nią cokolwiek wspólnego. Społeczeństwo rozumie to coraz lepiej.
Studentów przybywa, ale miejsc w publicznych akademikach ubywa, zaś miejsca w prywatnych bywają droższe, niż wynajem na rynku komercyjnym. Rządząca koalicja nie dowiozła nawet promila tego, co obiecała.
Wyrastająca z osobistego doświadczenia anegdota mojej babci nie powie mi nic o danych makroekonomicznych, te zaś nie powiedzą mi, jak transformacja została przeżyta przez takich ludzi, jak moja babcia – jakie wiązały się z nią emocje, poczucie straty, awansu czy niepewności.
Panujące w KO przekonanie, że afery bez medialnej obróbki będą zatapiały PiS, jest jedną z cech charakterystycznych dla tej zakochanej w sobie ferajny.
Zarówno autorytarny PRL, jak i neoliberalna III RP potrzebowały dokładnie tego samego: pracownika karnego, nieświadomego swoich zbiorowych praw i przekonanego, że wszelki opór jest bezcelowy.