Żądam podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej
Biletowy populizm łączy wszystkie polskie partie – od nudnej socjaldemokracji, przez sługusów Tuska, po do reszty skonfederaciałą prawicę. To jednak strategia o wyjątkowo krótkich nóżkach.
Biletowy populizm łączy wszystkie polskie partie – od nudnej socjaldemokracji, przez sługusów Tuska, po do reszty skonfederaciałą prawicę. To jednak strategia o wyjątkowo krótkich nóżkach.
W recenzjach książki Michała Gulczyńskiego „Mężczyźni. O nierówności płci” ze strony lewicowej powiedziano wszystko oprócz jednego. Nadal nie wiemy, co lewica ma do zaproponowania w tym temacie i dlaczego obecna strategia, o ile jakaś istnieje, jest niewystarczająca.
Chyba najbardziej zakorzenionym mitem, wręcz fundamentem „czerwonopaskowego fetyszu”, jest przekonanie, że dobre wyniki w nauce otwierają przed dzieckiem przyszłość i są gwarancją lepszej pracy i zarobków. Tymczasem ta zależność jest coraz mniejsza.
Polska w krótkim czasie rozbudowała potencjał odnawialnych źródeł energii. Tymczasem za magazynowanie nadwyżek prądu zabiera się na poważnie dopiero teraz.
Rozwiązywanie sytuacji konfliktowych z udziałem dzików w miastach będzie musiało iść w stronę metod wykluczających zabijanie, bo po prostu takie są oczekiwania społeczne.
Choć nie wiemy dokładnie, ile kilometrów rowów osuszających jest w Polsce, to z oficjalnej ewidencji można wyczytać, że lekko ponad 300 tys. kilometrów. To trzy razy więcej niż kilometraż wszystkich polskich rzek. Tyle, ile wynosi odległość Ziemi od księżyca.
Warszawa dołączyła do 180 gmin, które w ostatnich latach wprowadziły zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach między 22 i 6 rano. To część większych zmian, o których opowiadają nam założycielka biura Czyste Podróże oraz autorka książki o 30 dniach bez alkoholu.
W mediach społecznościowych Polacy i Ukraińcy okładają się wyzwiskami z powodu decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia „bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. Czy mieszkający w Polsce obywatele Ukrainy powinni wykazać się zrozumieniem dla polskiej wrażliwości i głośno powiedzieć „nie w naszym imieniu”?
Do schronów załapie się 1 procent ludności. Aplikacja „Gdzie się ukryć” jest zawodna i wymaga internetu. Ale spokojnie! Państwo pracuje nad tym, abyśmy wszyscy mogli schronić się w parafii.
Udało nam się zainicjować głęboką zmianę w polityce mieszkaniowej. Krakowskie Razem w tym czasie ograniczało się do składania interpelacji i nagrywania rolek – mówi Tomasz Leśniak, radny miasta Krakowa Nowej Lewicy.