Depenalizacja marihuanen, czyli najbardziej centrowy z centrowych pomysłów
Mimo sensownych względem aktualnego stanu rozwiązań z ustawy Centrum, trudno uznać je za więcej niż początek dyskusji o pożądanej polityce narkotykowej.
Mimo sensownych względem aktualnego stanu rozwiązań z ustawy Centrum, trudno uznać je za więcej niż początek dyskusji o pożądanej polityce narkotykowej.
Problemem nie są poszczególne platformy społecznościowe, smartfony czy komputery. Razem tworzą one środowisko, którego oddziaływanie może być mierzone czasem ekranowym, a ten jest silnie skorelowany z zaburzeniami funkcjonowania psychospołecznego dzieci.
Zapewne setki tysięcy złotych z miejskiej kasy i tysiące godzin pracy urzędników, radnych i mieszkańców poszło w piach, bo burmistrz z radą miasta tak bardzo chcieli przepchnąć plan budowy osiedla, choć wiedzieli, że wyrokiem WSA nie mają prawa takich zmian robić.
Czy ktoś kilka lat temu serio rozważałby, że polski parlament niemal jednogłośnie i z poparciem prezydenta przegłosuje komunistyczne ustalanie górnych cen paliwa? Jeszcze niedawno porównywano by to do Kołymy, Stalina i sam jeden Marks wie, do czego jeszcze.
W przeciwieństwie do hiszpańskiej inkwizycji, wszyscy spodziewają się, że w polskim Kościele dojdą do głosu fajniejsi, bardziej platformerscy kapłani. Gdy tak się stanie, katoliccy mężczyźni będą mogli wreszcie wrócić do leżenia plackiem przed biskupami.
Wygrażanie palcem dziennikarzom przez prezydenta i nagonka pisowskich funkcjonariuszy mediów to tylko preludium. Jeśli PiS wygra wybory w 2027 roku, czeka nas walka z „agentami zagranicznymi” na rosyjską modłę.
Wielkie SUV-y odpowiadają już za 60 proc. samochodów osobowych kupowanych w Polsce. Czas je opodatkować.
To, w jaki sposób wygaszana jest ochrona czasowa dla ukraińskich uchodźców, powinno skłaniać nas do refleksji na temat roli godności w polskiej polityce społecznej.
Jesteśmy skazani na chmurę i wielkie centra danych, a jednocześnie zaniedbaliśmy transformację energetyczną.
Dlaczego łatwiej wstydzić się za innych niż za siebie? I czemu stale reprodukujemy polaryzację, choć jej nienawidzimy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym raporcie Instytutu Krytyki Politycznej.