Miasto

Wiśniewska: Kobieta z kamerą

Taką Khadiję, która samotnie wychowując dziecko, jest jeszcze narażona na ostracyzm otoczenia, spotkać można w każdym polskim mieście.

Kobieta nakręciła film o kobiecie, która kręci filmy. I tylko dzięki temu, że tyle w tej historii kobiet, udało się pokazać coś rzadko obecnego w kinie. Główną bohaterką Kobiety z kamerą (Maroko 2012) Karimy Zoubir, pokazywanej w konkursie dokumentalnym Krakowskiego Festiwalu Filmowego, jest Khadija, mieszkanka Casablanki, mama kilkuletniego syna i rozwódka. Khadija mieszka z rodzicami i synem. Kręci filmy z wesel i innych uroczystości wartych sfilmowania.

Casablanka to nie jest miejsce, w którym kobieta nie może być rozwódką i nie może wracać późno w nocy z pracy. Ale to, że coś można, nie znaczy wcale, że jest powszechnie akceptowane. Rodzina bohaterki nie jest szczególnie zadowolona, że Khadija filmuje wesela. Wesela mają to do siebie, że późno się kończą. Khadija ma sporo zleceń, bo jako kobieta jest chętnie zapraszana do sfilmowania tych części uroczystości, w których nie biorą udziału mężczyźni, albo przynajmniej nie są na nich mile widziani. Khadija wchodzi z kamerą w świat weselnych obrzędów wykonywanych przez kobiety i jest w zasadzie niewidzialna. Podobnie w jej świat weszła reżyserka Karima Zoubir.

Rodzice Khadii nie są dla niej wsparciem. Chcą, żeby rzuciła filmowanie wesel, ale póki nie rzuca, ma płacić cały czynsz za mieszkanie, bo jako jedyna w domu w ogóle ma pracę. Brat żąda, żeby nie zgadzała się na kolejne zlecenie – ale póki się zgadza i ma pieniądze, to nimi nie pogardzi. Pomagają za to zaprzyjaźnione sąsiadki. To w rozmowach z nimi Kadija może się wypłakać, powiedzieć o wszystkim, co ją boli; to one przygarną ją, kiedy zdecyduje się opuścić dom rodziców. Nie stać jej na wynajęcie mieszkania. Zostaje kanapa w mieszkaniu przyjaciółek. Rozmowy z nimi sfilmować mogła chyba tylko kobieta. Tylko reżyserka została wpuszczona do świata przyjaciółek, w większości rozwódek, samodzielnych i samotnych.

Jedna z przyjaciółek opowiada, jak po ślubie to ona miała pracę, zarabiała więcej niż mąż, ale wszystkie pieniądze musiała mu oddawać i jeszcze się przy tym nasłuchać okropieństw na swój temat. Kobieta z kamerą to opowieść o świecie, w którym kobiety niby mogą pracować i nawet zarabiać więcej niż mężowie czy bracia, ale są za to poniżane. To świat, w którym dano kobietom szansę bycia samodzielnymi, a później zaczęto im grozić palcem, powtarzając: „Ej, nie przeginacie trochę?”.

Wydaje się, że Casablanka jest daleko, a w Polsce każda kobieta może być tym, kim chce, i wracać do domu o której chce.

I to jest najgorsze, co może przynieść oglądanie filmów dokumentalnych z całego świata: przekonanie, że gdzieś tam mają kiepsko, dzieci są biedne, domy brudne, samochody stare, a kobiety nie mogą w spokoju filmować wesel. Ale u nas to przecież co innego. Tylko czy na pewno?

Nie wpadajmy w taki samozachwyt. Taką Khadiję, która samotnie wychowując dziecko i ledwie wiążąc koniec z końcem, jest jeszcze narażona na ostracyzm otoczenia, spotkać można w każdym polskim mieście.

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynowała działania Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna". Współautorka książki "Współpraca. Przewodnik dla dzieci".

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.