Miasto

Dlaczego chcemy pokazać prace Rafy we Wrocławiu?

Miasto planuje wydać milion złotych na inwigilację skrajnej prawicy, a blokuje oddolne inicjatywy nastawione na dialog z mieszkańcami.

Dlaczego chcemy pokazać pracę „New Nationalism in the Heart of Europe” w miejskiej galerii we Wrocławiu? Projekt Tomáša Rafy porusza dwie kwestie: wzrostu agresji środowisk nacjonalistycznych w Polsce, Czechach i na Słowacji oraz symbolicznej, a także fizycznej przemocy wobec mniejszości romskiej w tych krajach. Wydarzenia takie jak brutalny atak uczestników marszu „patriotów” na squat Wagenburg i ciężkie pobicie jednego z jego mieszkańców, wynajęcie przez neofaszystów miejskiego tramwaju, który obwiesili transparentami „white power” czy kompletny brak zainteresowania miasta koczowiskiem romskim na Karłowicach uświadamiają nam, że Wrocław jest niestety doskonałym kontekstem dla międzynarodowego projektu słowackiego artysty.

Dyskutować o tym mieli: autor – Tomáš Rafa, dziennikarz, artysta, filmowiec, wykładowca warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, kurator projektu „Art covers politics” na 7. Berlin Biennale; Magdalena Tuła – aktywistka Amnesty International, ekspertka od spraw Romów na Słowacji; Igor Stokfiszewski – dramaturg współpracujący z wrocławskim Teatrem Współczesnym i Instytutem Grotowskiego, krytyk literacki, wraz z Arturem Żmijewskim kurator 7. Berlin Biennale.
Okazało się, że dla rzecznika prezydenta miasta, Pawła Czumy, zaproszeni przez Krytykę Polityczną goście reprezentują równie skrajne poglądy jak David Ernest Duke – Wielki Czarodziej Ku-Klux-Klanu i Roberto Fiore – współwinny śmierci 98 ofiar zamachu terrorystycznego w Bolonii. Obaj zostali zaproszeni na odbywające się we Wrocławiu obchody trzydziestolecia istnienia NOP w 2011 roku. Zarzucanie organizatorom pokazu próby prowokacji jest tym bardziej nie na miejscu, że zrównuje regularne marsze organizacji skrajnie prawicowych, podczas których padają hasła ksenofobiczne i nawołujące do przemocy, z projekcją filmu i merytoryczną dyskusją.

Oskarżeń Pawła Czumy o celowe wprowadzenie w błąd galerii BWA, powtórzonych w oświadczeniu dyrektora Marka Puchały, nie zamierzamy komentować, gdyż nie są zgodne z prawdą. Termin pokazu został wybrany z kilku propozycji przez samą galerię BWA.

Działania władz są tym bardziej absurdalne, że Wrocław aspiruje do wizerunku miasta otwartego, tolerancyjnego i multikulturowego. Potwierdzeniem tej wizji miasta, głoszonej przez prezydenta, mają być obchody Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Tymczasem rzecznik Rafała Dutkiewicza nazywa „prowokacją lewicowego środowiska” pokaz filmów, które powstały właśnie przy wsparciu Europejskiej Stolicy Kultury 2013 w Koszycach.

W przeciwieństwie do działań proponowanych przez władze miasta – wydawania miliona złotych na monitoring i inwigilację „skrajnych ruchów politycznych” – inicjatywy takie jak nasza wykorzystują metody pokojowe: nienastawione na siłową konfrontację, tylko na długoterminową pracę i dialog z mieszkańcami miasta.

Władze Wrocławia powinny wspierać oddolne inicjatywy mające na celu budowanie wzajemnego szacunku i tolerancji, a nie blokować je, tworząc w ten sposób atmosferę zagrożenia i nieufności.

Zespół Klubu Krytyki Politycznej we Wrocławiu

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij