Socjalista burmistrzem Nowego Jorku
Z okazji zwycięstwa Zohrana Mamdaniego przypominamy nasze teksty o Nowym Jorku – wyspie lewactwa w oceanie neoliberalnego i antyludzkiego wyzysku.
Z okazji zwycięstwa Zohrana Mamdaniego przypominamy nasze teksty o Nowym Jorku – wyspie lewactwa w oceanie neoliberalnego i antyludzkiego wyzysku.
W poweekendowym przeglądzie prasy i okolic piszemy o wdowie po Charliem Kirku, królu keczupu i jego córce, a także awanturze wokół Bogdana Rymanowskiego.
Niezależnie od tego, kto rządzi, Amerykanie mogą być spokojni: polskie władze zawsze znajdą sposób, by sprawić przyjemność swoim protektorom zza oceanu.
Lewaki od dawna wiedzą, że życie bywa skomplikowane, a emocje i sprzeczności są jego częścią. Konserwatyści z kolei potępiają „dekadencję”. Przynajmniej teoretycznie.
W poweekendowym przeglądzie prasy i okolic piszemy o fetyszach konserwatywnej inteligencji, środkowoeuropejskich noblistach i uzbrojonych obwarzankach.
Dla artystów sukcesy są ich zasługą, a porażki są zasługą wytwórni płytowej. A przecież te piosenki trzeba było nagrać, wydać, dotrzeć z nimi do słuchaczy – mówi autor książki „Wszystko jak leci. Polski pop 1990-2000”.
Czy podjęcie walki z ujawniającymi się najmocniej między 18 i 25 rokiem życia nierównościami, z modelem, w którym studia dzienne stają się mechanizmem reprodukcji elit i dziedziczenia przywilejów, byłoby zgodne z „duchem Platformy”?
Władze Warszawy wystawiły nienawykłym do twardej gry lewakom i aktywistom piłeczkę, zachęcając do wznoszenia transparentów „Szostakowski ma krew na rękach!” po każdej pijackiej bójce.
Antyniemiecka propaganda PiS, już toporna, która za sprawą prezydenta Nawrockiego prawdopodobnie nie zyska na subtelności, zapowiada przykre widowisko.
Polscy parlamentarzyści mogliby posłuchać Tedego i Bedoesa, żeby dowiedzieć się, jak wygląda nowoczesna sztuka prowadzenia sporów.