Polsce lepiej przysłużyłby się system kanclerski
Polska tkwi w ustrojowym klinczu. System kanclerski mógłby przywrócić sprawczość i odpowiedzialność rządzących.
Polska tkwi w ustrojowym klinczu. System kanclerski mógłby przywrócić sprawczość i odpowiedzialność rządzących.
Matrycą i ostatecznym horyzontem hiperpolitycznego konfliktu jest internetowa gównoburza – aktywność w mediach społecznościowych staje się główną formą politycznego działania, w niewielkim stopniu przekładającego się na realne zmiany.
„Wojna totalna” realizuje formułę spektaklu dokumentalnego, ale w opowieści o drodze Vadera do wielkiego przełomu bez problemu dojrzymy schematy znane z filmów i seriali o gwiazdach rocka.
Technokratyczna skuteczność zamiast moralnej racji i żadnej demokratycznej kontroli nad techoligarchią, za to pełen nadzór nad społeczeństwem. Witajcie w świecie według Doliny Krzemowej.
Oglądając miniserial Netfliksa i film Borgliego zadajemy sobie pytanie, czy jakakolwiek długoterminowa relacja jest w ogóle „ontologicznie możliwa” w społeczeństwie produkującym tak neurotyczne i narcystyczne jednostki jak współczesny świat zachodni.
Sukces Pétera Magyara na Węgrzech sprzyja tezie, że prawicowy populizm pokona tylko prawica. A to może przesuwać całą politykę jeszcze dalej na prawo.
Przysłuchując się dyskusji wokół Pikera trudno oprzeć się wrażeniu, że spór o streamera jest częścią sporu o kierunek Partii Demokratycznej i kolejnym polem konfliktu między jej progresywnym a bardziej centrowym skrzydłem.
Fidesz zawsze budował figurę wroga zewnętrznego, zagrażającego suwerenności narodu. W poprzednich cyklach wyborczych to był Soros, liberalne elity, Bruksela, migranci, Unia Europejska. W tym sezonie rolę tę pełni Ukraina.
Strona rządowa nie ma własnej, alternatywnej opowieści, która odpowiadałaby na realia sypiącej się amerykańskiej hegemonii. Jeśli jej nie stworzy, Trump otworzy w Polsce drzwi dla geopolitycznych szurów, kładących na stole dołączenie do BRIC, sojusz z Chinami czy reset z Rosją i Białorusią.
12 kwietnia Węgrzy wybiorą parlament. Walczący o piątą z rzędu kadencję Viktor Orbán ma największe od lat problemy z tym, by utrzymać się przy władzy. Swojej wyborczej walki nie toczy jednak w osamotnieniu, może liczyć na przyjaciół z całego świata.