Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Szczepionki, klony i demony. Gdy umiera celebryta, rodzą się teorie spiskowe

Śmierć celebryty nie kończy jego życia. Czasem rozpoczyna zupełnie nowy etap – taki, w którym sławny zmarły staje się głównym bohaterem fantazyjnego spisku.

ObserwujObserwujesz
2
Płacz

1

Rok 2021, czas nasilonej pandemii COVID-19. Dolly Parton mówi do kamery:

„Zaraz zrobią mi szczepionkę, jestem bardzo podekscytowana! Z tej okazji postanowiłam trochę zmienić tekst piosenki”. Chwilę później nuci „Vaccine, Vaccine, Vaccine…” w rytm znanego hiciora Jolene.

„I’m begging of you, please don’t hesitate” – dośpiewuje piosenkarka, a po chwili w kadr wchodzi lekarz. Wstrzykuje artystce szczepionkę.

Gdy Dolly Parton umrze 5 lat później, spiskowicze będą mieli punkt odniesienia – ogłaszając w filmiku, że zaszczepienie się to „śmiertelnie poważna” sprawa, miała rację tylko w pierwszej części tego sformułowania.

Czytaj także Däniken: ojciec starożytnych kosmitów Bartosz Migas

Turbospisek

Dolly Parton zmarła 25 sierpnia 2026 roku. „Odeszła po krótkiej, lecz odważnej walce z chorobą nowotworową” – ogłosił jej bratanek, Bryan Seaver. I na tym można by zakończyć temat, włączyć starą piosenkę, przesłać newsa znajomym. Jednak część internetu postanowiła przekształcić smutek, złość i niedowierzanie w energię śledczą. Tak jakby umieranie wielkich ludzi wcale nie mogło być proste.

Przeżyliśmy teorie spiskowe na temat księżnej Diany (została zamordowana przez rodzinę królewską, paparazzich, brytyjskie służby albo tak naprawdę wcale nie umarła?), przetrwaliśmy konspiracyjny kocioł po śmierci Marylin Monroe (zginęła z rąk Roberta F. Kennedy’ego, CIA lub mafii?). Śmierć celebryty nie kończy jego życia. Czasem rozpoczyna zupełnie nowy etap – taki, w którym sławny zmarły staje się głównym bohaterem fantazyjnego spisku.

Przyszedł czas na Dolly Parton. Popularną teorią spiskową na jej temat jest śmierć wywołana śmiertelną dawka szczepionki na COVID, która zebrała żniwo niczym broń z opóźnionym zapłonem.

„Była idiotką i zapłaciła za to cenę, szkoda”.

„Tylko bezmyślne owce przyjęły tę truciznę. Ludzie dali się nabrać na niesprawdzoną »szczepionkę«, sfingowaną »pandemię«, a to wszystko na żądanie globalnej potęgi dążącej do depopulacji. I jeszcze dała milion dolarów na ten demoniczny plan?”

„Wybacz mi, Ojcze, ale szczepienie było powodem jej śmierci. Składam najszczersze kondolencje rodzinie Parton i jej współpracownikom”.

To najnowsze komentarze pod filmikiem szczepiącej się Dolly Parton. Gdyby chodziło o pojedyncze wypowiedzi gdzieś w odmętach YouTuba, nie byłoby sprawy – w internecie można znaleźć absurdalne zdanie na każdy temat. Temat Dolly Parton i rzekomej śmierci poszczepiennej przytulili jednak popularni prawicowi komentatorzy, zarażając nim coraz większe części internetu.

Wayne Allyn Root napisał na X:

„Czy Dolly Parton to kolejna ofiara szczepionki na COVID? Przyjęła szczepionkę w telewizji. Zmieniła tytuł swojego przeboju Jolene, Jolene na Vaccine, Vaccine. Zachęcała fanów do zaszczepienia się. […]. Prawie każda znana mi osoba, która nie żyje, umiera lub jest poważnie chora, była zaszczepiona. […] PS Rak kiedyś rozwijał się powoli. Szczepionka na COVID powoduje »turboraka« […]”.

Przypominający nazwę pokemona „turborak” to specjalny rodzaj raka, który rozwija się w trybie turbo i wypada z pokeballa po jakimś czasie od zaszczepienia się na COVID-19. Na turboraka powołuje się też m.in. Harry Fisher, który dzień po śmierci artystki pisze:

„Donoszą, że Dolly zmarła po »krótkiej walce z rakiem«. Znaczenie: »krótkiej walki«? Ktoś mógłby nazwać ją »turbo«”.

Mężczyzna wścieka się, gdy ludzie nazywają jego teorie spiskowymi. Zapewnia, że jest ratownikiem medycznym, a kpienie z niego to sposób na uniknięcie kłopotliwych pytań. Dwa lata temu wydał książkę Safe and Effective, For Profit: A Paramedic’s Story Exposing An American Genocide, czyli jego „wspomnienia i analiza medyczna pandemii COVID-19”.

Raz zasiana teoria o wpływie szczepionki na śmierć Dolly Parton szybko się rozprzestrzenia. Podłapują ją ludzie, których bliscy zmarli na COVID oraz konta powiązane z ruchem MAGA.

Podobne treści postuje Valerie Anne Smith, która przekonuje, że „Dolly Parton miałaby przed sobą wiele lat, gdyby nie zrobiła TEGO w 2021 roku”.

Kilka dni po śmierci Parton wypowiedziała się też m.in. dr Sherri Tenpenny, która sprzedaje udział w Master Class „Autyzm i szkody poszczepienne” za 149 dolarów, a na portalu X obserwuje ją około 230 tys. ludzi. Kobieta pisze: „Przypomnienie: jedyne bezpieczne i efektywne szczepionki to te, których nie przyjmujesz!”

Czytaj także Pięć perfidnych spisków, które naprawdę istnieją Jeremy Lent

Klony, demony, przepowiednie

Na stole suto zastawionym spiskami, poza daniem głównym, są też przystawki. Najedzą się szczególnie koneserzy inżynierii genetycznej, satanizmu i wróżbiarstwa.

Według spiskowiczów Dolly Parton była klonem. Wskazówka? Rok 1997, sklonowanie owcy Dolly. Zwolennicy teorii o klonach zapewniają, że Dolly Parton sama skorzystała z techniki klonowania i dlatego owcę nazwano na jej cześć.

Jednak moja ulubiona teoria to ta satanistyczna. Kilka tygodni przed śmiercią Dolly Parton nagrała filmik, w którym dziękuje Taylor Swift i Travisowi Kelce’owi za dwa miliony dolarów darowizny na rzecz jej organizacji charytatywnej. Pyta też żartobliwie, czy mogłaby dostać „pierworodne” dziecko celebrytów, bo na pewno będzie wyjątkowe.

Żądanie dziecka w ofierze – to dużo nawet jak na rozpoznawalną na całym świecie artystkę. Szybko dodano dwa do dwóch i wyszło 666 – niewykluczone, że Parton zasilała grono elitarnego, demonicznego klubu. Spiskowicze zauważyli jeszcze jeden dowód na konszachty z diabłem:

„To wielki klub Szatana, do którego nie należysz” – pisze na X Red Pill USA, zatrzymując na 22 sekundzie, w której palce Dolly układają się w „satanistyczny gest”. Jego post osiąga prawie milion wyświetleń.

W internecie przewija się też teoria, że śmierć Parton wypełnia przepowiednię, choć to przypuszczenie – na tle piosenki Vaccine i dziecka Taylor Swift – wydaje się mało oryginalne. Teoria poniosła się głównie dzięki materiałom Davida Nino Rodrigueza – film pod tytułem „ŚMIERĆ DOLLY PARTON: PROROCTWO CZY RYTUAŁ?” obejrzano dotychczas 220 tys. razy.

Czytaj także Oto top teorii spiskowych, w które wierzą Polacy Przemysław Witkowski

Pociąg do zasięgów

Teorie spiskowe to nie tylko skomplikowana odpowiedź na proste pytanie („dlaczego ona umarła?”). Przede wszystkim są one cynicznym rage baitem oraz pociągiem do zasięgów. Przez kilka dni od 25 sierpnia nie było dnia, żeby informacja o śmierci Parton nie zyskiwała wielotysięcznych reakcji – masa ludzi udostępniała jej piosenki, dzieliła się przemyśleniami na temat jej twórczości, wspominała i opłakiwała artystkę.

Wystarczy wskoczyć na ten rozpędzony, medialny pociąg donoszący o śmierci celebryty, by dotrzeć z dowolną teorią dalej i szybciej. Podczepienie się pod śmierć jest o wiele skuteczniejsze niż wypisywanie o turboraku tak o, bez kontekstu. Przyklejając się do śmierci celebryty teorie spiskowe jadą na algorytmicznej fali informacji o Dolly Parton, bez której mogłyby wpaść gdzieś między newsy o Książulu a przepis na crème brûlée.

Taka strategia prawie nie ma szans się nie udać. Jest jeszcze skuteczniejsza, jeśli w rozpowszechnianiu teorii spiskowej bierze udział prawicowy publicysta, a nie zbieranina ludzi z grupki na Facebooku. Teoria o Dolly i szczepionce to szczególny przypadek idealnego splotu algorytmicznego – nie dość, że każdego na świecie obchodzi śmierć Parton, to dodatkowo doniesienie o śmierci poszczepiennej prawie wszystkich oburza (osoby wierzące w skuteczność szczepień – z powodu absurdu doniesień; osoby niewierzące – z powodu zaślepienia społeczeństwa).

Dwa duże tematy – Dolly i szczepienia – łączą się w gigatemat, który niczym kula śniegowa rozrasta się, zbiera po drodze patyki i trochę gówna, czyli coraz więcej teorii spiskowych, takich jak klonowanie i satanizm.

Z tym że tweety i posty to nie wiadomości od eks – nie weryfikuje się ich kilkukrotnie. Niewiele osób ma tyle samozaparcia, by wchodzić na wątki z X ponownie, szukać kontrargumentów. Przynajmniej część z przypadkowych ludzi, którym mignęła informacja o śmierci Dolly przez szczepionkę, zostanie z zasianą wątpliwością lub poczuciem, że znają niewygodną prawdę. W końcu osoba, która myśli pod prąd to osoba, która może wiedzieć więcej, zajrzała za kotarę omawianych wydarzeń. Przyjęcie teorii spiskowej daje poczucie władzy i wiedzy, jak w przypadku spisków w czasie pandemii i przy każdym wstrząsającym rzeczywistością wydarzeniu.

Zresztą mamy w tym temacie polski przykład, znacznie świeższy niż pandemia.

Łukasz Litewka – wypadek, zbrodnia czy sosnowieckie demony?

Polityk Nowej Lewicy zmarł 23 kwietnia 2026 roku w wypadku drogowym. Śmierć 36-letniego posła, tak niespodziewana i nagła, wywołała ogromny społeczny odzew i sprzeciw. Część obserwatorów Łukasza Litewki wybrała drogę żałoby, pozostali – drogę żałobno-spiskową. Choć trudno o mniej spiskogenną śmierć, masa ludzi poszukiwała poszlak morderstwa.

Mimo sekcji zwłok, potwierdzenia, że doszło do wypadku oraz postawienia zarzutu oskarżonemu, na Facebooku wciąż prężnie rozwija się grupa „Łukasz Litewka – wyjaśniamy tragiczną śmierć posła!”. Od jego śmierci minęły ponad cztery miesiące, ale każdego dnia pojawiają się nowe posty. I nowe grupy.

Czasem zaśmieca je bezwstydny AI slop:

„Myślisz, że znasz całą historię Łukasza Litewki? My też tak kiedyś myśleliśmy. Potem zaczęliśmy sprawdzać daty. Dokumenty. Powiązania. Chronologię. I pojawiły się pytania. Coraz więcej pytań. Zapraszamy na stronę «Sosnowieckie demony. Czy dobro zwycięży?» Wejdź. Przeczytaj. Obserwuj. Nie musisz nam wierzyć. Wystarczy, że zaczniesz patrzeć uważnie”.

Czytaj także Teorie spiskowe na temat śmierci Litewki to dopiero początek Galopujący Major

Trudno traktować to inaczej, niż jako żerujący na śmierci skok na lajki. W tym kierunku zmierza cała grupa gromadząca 82,5 tys. ludzi. Miejsce w internecie, które miało „pomóc w wyjaśnieniu wszelkich wątków tragicznej śmierci śp. Posła Litewki”, ostatecznie przemieniło się w platformę miksującą prawicowe treści i peany dla Trumpa z nienawistnymi postami o Ukraińcach.

Grup w temacie śmierci Litewki jest więcej, wszystkie mają podobne z nazwy: „Łukasz Litewka – Wyjaśniamy śmierć posła!”, „ŁUKASZ LITEWKA -WYJAŚNIAMY TRAGICZNĄ ŚMIERĆ POSŁA SZOKUJĄCE INFORMACJE”, „Łukasz Litewka – żądamy rzetelnego śledztwa w sprawie podejrzanej śmierci!” i inne.

Nie każde węszenie spisku to rage bait. Próba znalezienia głębszego sensu, dodatkowe wyjaśnienie nagłej śmierci drugiego człowieka – to też forma pocieszenia. Zakulisowe rozgrywanie życia przez reptilian, iluminatów i masonów to w końcu ta sama liga, co klon Dolly. Teorie te pozwalają wierzyć, że w rzeczywistości każde wydarzenie wynika z czyichś świadomych decyzji, a śmierć Dolly Parton czy Łukasza Litewki nie wydarzyły się tak po prostu. Są częścią większej, mrocznej układanki, przez którą można się obronić, rozmontowując ją.

Komentarze

Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!

Zaloguj się, aby skomentować
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
2
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x