Felieton

5 filmów, które przypominają, że małe księgarnie są fajne

you've got mail

Tu nie chodzi tylko o handel zadrukowanym literami towarem.

Dyskusja o wprowadzeniu jednolitej ceny książki przypomniała nam o księgarniach. Łatwo o nich zapomnieć w czasie, kiedy wiele zmieniło się w salony sprzedaży artykułów papierniczych, gadżetów, kubków, ramek na zdjęcia itp. Małe księgarnie znikają. Dobijają je sieciówki i sprzedaż w internecie. Do księgarni zachodzi się popatrzeć, co tam teraz wydają, ale kupuje się już w sieci – z dużym rabatem. Dyskusja o księgarniach to okazja do przypomnienia sobie, że tu nie chodzi tylko o handel zadrukowanym literami towarem; że książki kształtują wyobraźnię; że małe księgarnie są miejscem spotkań z innymi czytelnikami. Doskonale o tym wszystkim mówią filmy, w których małe księgarnie grają kluczową rolę.

Jeśli księgarnie kameralne znikną, coś ważnego się skończy

„Masz wiadomość”

Komedia romantyczna, w której Meg Ryan prowadzi małą rodzinną księgarnię dla dzieci, a Tom Hanks jest biznesmenem, który tę księgarnie dobije. Księgarnia nazywa się Sklepik za rogiem (to hołd dla tytułu filmu, na podstawie którego powstało Masz wiadomość) i jest miejscem, gdzie sprzedawczyni zna wszystkie książki, zawsze umie znaleźć coś, co spodoba się dziecku, dobrać książkę do jego wieku i zainteresowań. Czasem dzieciaki przychodzą do księgarni posłuchać głośnego czytania. Miejsce jest magiczne, to całkowite przeciwieństwo sieciówki, która powstanie obok i je zarżnie. W sieciówce sprzedawcy nie kojarzą, o czym są książki, które sprzedają, i raczej nie ma co liczyć na ich rady. Dla bohaterki granej przez Meg Ryan historia skończy się dobrze  – zakocha się w Tomie Hanksie, znowu (Masz wiadomość nakręcono pięć lat po Bezsenności w Seattle) i zostanie pisarką, ale dzieciaki, które przychodziły do Sklepiku za rogiem po książki, raczej straciły.

Morał: w małej księgarni można poznać miłość życia, a księgarnie to miejsca, gdzie rozwijają się talenty literackie.

„Notting Hill”

Tym razem mężczyzna i kobieta spotkają się w księgarni podróżniczej. Hugh Grant sprzedaje książki, rozgląda się za nimi gwiazda filmowa Julia Roberts. Sprzedawca grany przez Granta jest szczerym facetem, który doradza, której książki nie warto brać, a którą by polecił. Jest w tych poradach miły, uroczy. Gwiazda filmowa i tak wybiera to, co chce.
Film kończył się happy endem. Życie nie bardzo. W roku 2011 znana z filmu księgarnia została zamknięta.

Morał: w małej księgarni można poznać miłość życia, którą może być nawet gwiazda filmowa.

„Niekończąca się opowieść”

Chłopiec, który jest fanem powieści przygodowych i przeczytał już całą klasykę, trafia przypadkiem na książkę, która na serio przeniesie go w krainę fantazji. Bastian nie tylko się tam przeniesie, ale jeszcze będzie musiał fantazję uratować.
Uciekając przed kolegami, Bastian chowa się w antykwariacie. Dowiaduje się tam, że jego „książki są bezpieczne. Czytasz je – mówi pan Koreander – żeby stać się Tarzanem albo Robinsonem Crusoe. Ale po ich przeczytaniu znów stajesz się małym chłopcem”. Ta jedna książka jest inna. I żeby nie było, że filmy o książkach dzieci oglądają zamiast książki czytać, warto dodać, że literacki pierwowzór filmu, powieść Michaela Ende, sprzedała się na świcie w 16 milionach egzemplarzy.

Morał: w księgarni możesz trafić nie tylko na książki, ale np. na… Limahla.

„Przed zachodem słońca”

Znowu film o miłości. Może rzeczywiście jest w księgarniach coś takiego, że przyciągają singli i łączą w pary. W Przed zachodem słońca w parę połączyć się może dwójka ludzi, która spotkała się wiele lat temu. Znamy te historię z filmu Przed wschodem słońca. Wtedy Ethan Hawke i Julie Delpy spotkali się w Wiedniu, spędzili razem noc i obiecali, że spotkają się ponownie po kilku miesiącach. Nie wyszło. Tzn. wyszło, ale dużo później, właśnie w księgarni, w Paryżu, w czasie tournée autorskiego, które główny bohater odbywa po Europie. Napisał książkę o tamtym spotkaniu, książka jest hitem i stąd spotkania autorskie w takich ładnych uroczych księgarniach.

Morał: najfajniejsze spotkania autorskie odbywają się w małych księgarniach.

„Wielki sen”

Trochę starszy film, z czasów, kiedy małym księgarniom nie zagrażały sieciówki. Klasyka kina noir. Humphrey Bogart jako Philip Marlowe w adaptacji powieści Raymonda Chandlera. Rozwiązując zagadkę kryminalną, detektyw trafia do sklepu sprzedającego unikatowe książki. Tak się składa, że sprzedawcy niewiele wiedzą o unikatowych książkach. Sporo za to wie o nich pani, która pracuje w księgarni naprzeciwko. I sporo też zauważa szczegółów, które mogą pomóc detektywowi. Widać czytanie książek wyostrza spostrzegawczość.

Morał: księgarnia może się przydać do rozwiązania zagadki detektywistycznej.

Czerniga: Czy małe księgarnie czeka koniec?

Bio

Agata Diduszko-Zyglewska

| Publicystka Krytyki Politycznej
Dziennikarka, animatorka kultury, aktywistka miejska; współautorka dokumentu „Miasto kultury i obywateli. Program rozwoju kultury w Warszawie do roku 2020”; absolwentka Instytutu Anglistyki UW oraz Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach; studiowała też w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz Instytucie Sztuki PAN.

Komentarze

Uzupełnij wszystkie pola w formularzu.