Rok w big tech: giełdowy krach, masowe zwolnienia i wielki powrót regulacji
Pandemia oznaczała bonanzę dla cyfrowych korporacji. Ale po hossie zawsze przychodzi krach.
Narzędzie postępu czy władzy i kontroli?
Pandemia oznaczała bonanzę dla cyfrowych korporacji. Ale po hossie zawsze przychodzi krach.
Są takie słowa w debacie publicznej, które służą temu, żeby nie używać innych, znacznie ważniejszych. W książce „Naprawić przyszłość” Marcina Napiórkowskiego taką funkcję pełni słowo „technologia”.
Z Moniką Borycką, analityczką trendów, rozmawia Dawid Krawczyk.
Niszcząca agresja Rosji na Ukrainę wciąż trwa, ale Ukraińcy – podobnie jak Europejczycy w trakcie II wojny światowej – od jej początku myślą o odbudowie swego kraju.
Wszystko, czego o mesjanizmie miliarderów nie dowiecie się od Elona Muska.
Ludzie na całym świecie (i to nie tylko w USA czy UE) lubią takie waluty jak dolar czy euro z dwóch powodów. Pierwszy z nich wskazał John Maynard Keynes.
Bankman-Fried to tylko najnowszy fałszywy prorok wśród technokratów, ale podobne historie przerabialiśmy już tyle razy, że powoli robią się nudne. Bezbrzeżna niekompetencja miliarderów nie jest sensacją, tylko powtórką graną częściej niż „Kevin” na Polsacie.
Prezes Sii nie ma nic przeciwko związkom zawodowym, ale w sumie to chyba ma, a nawet na pewno ma.
Ukrainy w stopniu nie mniejszym niż wojsko broni ogromny, połączony ze sobą cyfrowo społeczny organizm.
Pogłoski o śmierci „kuca z IT” można uznać za mocno przesadzone. Co jest dobrą wiadomością.