Od Gagarina do Muska: jak wyczerpał się mit kosmicznego postępu
Wyścig w kosmos był kiedyś wehikułem Oświecenia i równości. Dziś to raczej scena dla miliarderów. Co poszło nie tak – i gdzie zgubiliśmy język postępu?
Wyścig w kosmos był kiedyś wehikułem Oświecenia i równości. Dziś to raczej scena dla miliarderów. Co poszło nie tak – i gdzie zgubiliśmy język postępu?
Dzięki błyskotliwemu stylowi oraz sięgnięciu do mitów narodowych i bohaterów nieoczywistych z punktu widzenia komunistów, „Siedem polskich grzechów głównych” zdystansowało wcześniejsze publikacje, w których „partyzanci” mieli nadzieję znaleźć ideową legitymację.
Polak w kosmosie? Super. A teraz wracajmy do scrollowania.
PiS i PO mają wspólny cel: wszystko, co realnie lewicowe i potencjalnie zagrażające prawicowej hegemonii, musi zostać zduszone w zarodku.
Wygląda na to, że nie ma erosa bez polityki. Obietnica szczęścia także musi zostać upolityczniona.
W polu semantycznym sformułowania „mienie pożydowskie” nie mieszczą się kolejne sekwencje przejmowania mienia należącego do żydowskich obywateli Polski Ludowej. A przecież dochodziło do nich cyklicznie.
Rozgłośnia Harcerska była fenomenem. Jako jedyna stacja radiowa w bloku wschodnim działała poza państwowymi strukturami, choć z ograniczonym zasięgiem. W 1984 roku doszło do przełomu.
„Utopia romantyczna” zdaje się zacierać granice między klasami społecznymi i stwarza wrażenie, że jest dostępna dla wszystkich, ale tak nie jest.
Przywracanie konserwatywnych wartości, umacnianie zatomizowanej rodziny z ojcem w centrum, kontestacja nowoczesnych form pokrewieństwa i seksualności to tylko pozór troski – mówi profesorka Ewa Majewska w rozmowie z Pauliną Małochleb.
Co stało się z przeszłością, czyli z Polską Ludową? Kim byliśmy i kim właściwie jesteśmy? Filmy Barei wzbudzały zachwyt, więc coś musi być na rzeczy.