Polska i Węgry? W Unii jest kolejne państwo, które zmienia się w dyktaturę parlamentarną
Europa oburzona wetem Polski i Węgier dla unijnego budżetu zdaje się nie zauważać, że ich śladem idą już inne kraje.
Ci, którzy głoszą wartości, których sami nie praktykują.
Europa oburzona wetem Polski i Węgier dla unijnego budżetu zdaje się nie zauważać, że ich śladem idą już inne kraje.
Wyglądają, jakby niczego nie ogarniali, mówią, jakby niczego nie ogarniali, zachowują się, jakby niczego nie ogarniali. Ale nie dajmy się zwieść pozorom – oni naprawdę niczego nie ogarniają.
Gab.com zamiast Facebooka, Parler zamiast Twittera, Brand New Tube zamiast YouTube’a. Radykalna prawica i siewcy teorii spiskowych przeprowadzają się na platformy „wolne od cenzury”.
Unijne pieniądze uczyniły znajomych Orbána miliarderami. Ale europejskie firmy też korzystają z bliskich relacji z węgierskim autokratą.
Wolnościowcy lubią udawać, że podatki, biurokracja i urzędnicy to konsekwencja wprowadzania socjalistycznego wirusa do zdrowego organizmu kapitalizmu. Wyobraźmy więc sobie, że 10 tysięcy wolnościowców realizuje swój mokry sen i zrzuca się na własną ulicę w Warszawie.
Jeśli uzależniasz zgodę na budżet unijny od możliwości prześladowania własnych obywateli, to nie jesteś patriotą, lecz po prostu zdrajcą polskich interesów – pisze Galopujący Major.
Brutalna dla konserwatystów prawda o „cancel culture”.
„Kompromis” aborcyjny napędza podziemie aborcyjne. Wszyscy, którzy go popierają, stoją razem po jednej stronie, i to nie jest twoja strona, siostro.
Być może teorie spiskowe są dziś tak popularne dlatego, że straciliśmy socjalizm, a wraz z nim nadzieję na lepszą przyszłość.
Poczucie ciągłej porażki, beznadziei i powszechnego upokorzenia stwarza warunki, w których zaczyna budzić się do życia uśpione DNA nazizmu.