„Wolność, nie komunizm”. Pablo Iglesias odchodzi, prawica rządzi Madrytem
W zmęczonym pandemią Madrycie nadal będzie rządzić prawica, a Pablo Iglesias odchodzi z polityki. Co udało się partii Podemos, a gdzie przegrała?
Ci, którzy głoszą wartości, których sami nie praktykują.
W zmęczonym pandemią Madrycie nadal będzie rządzić prawica, a Pablo Iglesias odchodzi z polityki. Co udało się partii Podemos, a gdzie przegrała?
Jednoznaczne poparcie Marine Le Pen dla listu protestacyjnego generałów zaskoczyło nawet niektórych sympatyków Zjednoczenia Narodowego.
Nie miejmy złudzeń, że po zmianie osób na ważnych stanowiskach, ustaw czy nawet zmianie konstytucji na drugi dzień obudzimy się w państwie prawa.
Jarosław Gowin ma coś, czym nikt inny w Zjednoczonej Prawicy pochwalić się nie może: zdolność koalicyjną.
Fragment książki Marka Beylina „Klimat, lewica, siostrzeństwo. Rewolucje trwają (kontrrewolucje też)”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.
Nietrudno zgadnąć, co pcha PiS w ramiona zapatrzonych w Moskwę radykalnie prawicowych populistów. To spór z Europą o sądy oraz ideologiczne obsesje, jak „walka z gender i LGBT”.
Wykorzystując biblijny język oraz tematy o mocnym ładunku emocjonalnym, takie jak „ratujmy dzieci”, ruch QAnon przyciąga już całkiem zwykłych chrześcijan.
Bezceremonialne zagarnięcie węgierskich mediów przez Orbána zainspirowało oligarchów i autokratyczne rządy na całym świecie.
Nikt Kościołowi nie zabrania głosić przekonań, które w świetle wiedzy naukowej są anachroniczne, ale nie ma powodu, żeby te przekonania były podstawą prawa obowiązującego także ludzi niewierzących.
Niezależnie od tego, co się stanie z Nowym Ładem, Zjednoczona Prawica będzie dalej pękać. Z dwóch powodów. Po pierwsze, wyraźnie widać dziś odrębne wizje, jakie wyartykułowały się w ramach koalicji rządzącej.