Antifa: codzienny antyfaszyzm
Czy faszyści mają prawo do wolności słowa? Fragment książki działacza antyfaszystowskiego Marka Braya.
Ci, którzy głoszą wartości, których sami nie praktykują.
Czy faszyści mają prawo do wolności słowa? Fragment książki działacza antyfaszystowskiego Marka Braya.
Czy symboliczne opowiedzenie się po stronie brunatnych, którym stałaby się tak ogromna krzywda, że pomaszerowaliby zamiast w poprzek, to wzdłuż Wisły, było konieczne?
Spalony wóz transmisyjny telewizji, pozrywana kostka brukowa, rozbite szyby, spalona tęcza na placu Zbawiciela, walki z policją, podpalone mieszkanie. Państwo polskie przejmuje dziś to „dziedzictwo”.
Twarzy francuskiej prawicy jest wiele – która z nich ma szansę na pokonanie Macrona i zdobycie prezydentury?
Wtorkowa debata w Parlamencie Europejskim po raz kolejny potwierdza stojący przed Polską wybór: albo zmiana rządu, albo marginalizacja w Unii.
Ile to się od Ziemkiewicza i jemu podobnych nasłuchaliśmy o tym, że każde państwo ma mieć prawo do decydowania o swoim losie, własnych granicach. No i co? No i Wielka Brytania pokazała Ziemkiewiczowi, co to jest suwerenność.
Prawicowi politycy robili, co mogli, by udaremnić próbę wprowadzenia równości małżeńskiej w szwajcarskim prawie. Nie wyszło.
Solidarna Polska złorzeczy na wypływające z Polski pieniądze, chociaż jej własny rząd robi wszystko, żeby przyciągnąć inwestorów zagranicznych najtańszymi możliwymi metodami.
Lekcja, jaka płynie z ostatnich 20 lat, ma być gorzka: musimy się bronić, bo świat jest przeciwko nam i nie ma zamiaru się zmieniać. Zachodni liberałowie wyszli z tego osłabieni i zalęknieni.
Będziemy jeść mniej mięsa, jeździć częściej autobusem i koleją, a rzadziej latać, będziemy ogrzewać mieszkania w mniej emisyjny sposób. Dzięki temu będziemy zdrowsi i bezpieczniejsi. I to jest, droga prawico, postęp i rozwój.