Klasa średnia ma powody, żeby nie płacić za obietnice wyborcze PiS-u [LIST]
Jestem przedstawicielką klasy średniej o mocno lewicowych poglądach, ale nie mam zamiaru zdawać „testu portfela” w państwie rządzonym przez PiS.
Jestem przedstawicielką klasy średniej o mocno lewicowych poglądach, ale nie mam zamiaru zdawać „testu portfela” w państwie rządzonym przez PiS.
Polski Ład to zaledwie minimalna korekta niesprawiedliwego systemu. Ani nie wprowadza realnej progresji podatkowej, ani nie poprawi jakości usług publicznych.
Czyli „polscy liberałowie niczego się nie nauczyli”, odcinek 9384769.
Progresja podatkowa jest najlepszym testerem twojej lewicowości. Możesz biegać na demonstracje, za pomocą kolejnych nakładek na fejsbuku solidaryzować się z osobami dyskryminowanymi, ale to test portfela mówi wszystko.
Czapka z głowy, sam bym programu spajającego Zjednoczoną Prawicę lepiej nie napisał.
Muzyk nie ma większego pojęcia o tym, w jaki sposób kreuje się przełomowe technologie.
Walka z rajami podatkowymi w ostatnich latach przypominała walkę z piractwem drogowym w Polsce. Każdy wie, że zjawisko ma wielką skalę, ale nikt do końca nie wie, co z tym fantem zrobić. Nie ma nawet pełnej zgody, że zjawisko jest realnym problemem.
Z powodu płacenia pod stołem polskie finanse publiczne co roku tracą ponad 17 mld zł. Główną przyczyną są wysokie obciążenia podatkowe i składkowe osób mniej zarabiających.
Według prezesa Polskiej Rady Biznesu podwyżka podatków to najstraszniejsza rzecz, jaka mogłaby się przytrafić polskiej klasie średniej.
Jeśli szukamy większych pieniędzy dla budżetu, trzeba sięgać po nisko wiszące owoce. Opodatkować to, co można ściągnąć stosunkowo łatwo i sprawiedliwie zarazem. Z Marcinem Wrońskim rozmawia Michał Sutowski.