Strefy czystego transportu – zielony postęp czy klasowa opresja?
W nowym wideokaście „Jest inba!” spierają się ze sobą Artur Troost i Jakub Majmurek.
1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o walce klas, pracy i gospodarce.
W nowym wideokaście „Jest inba!” spierają się ze sobą Artur Troost i Jakub Majmurek.
Setki najemników z Azji Południowej walczą w Ukrainie po stronie rosyjskiej. Dlaczego obywatele Nepalu, Sri Lanki czy Indii są gotowi ginąć w cudzej wojnie?
Skoro coś reklamujesz za pieniądze, to dajesz temu swoją twarz i ułatwiasz temu dotarcie do ludzi. Więc chyba tym bardziej powinieneś prewencyjnie wszystko sprawdzić, a nie tylko skasować za reklamę, a potem udawać, że nic się nie stało?
„Weźmiemy pana fabrykanta i będziemy darli z niego skórę” – mówił Waryński. Potem uspokajał, że nie ma zamiaru nikogo obdzierać ze skóry, ale „trzeba rzucać jaskrawe obrazy przyszłości, by pociągnąć robotnika do walki”.
Inaczej niż społeczeństwa Zachodu, społeczności rdzenne w Ameryce Południowej nie podlegają systemowi nagród i kar, który podtrzymuje posłuszeństwo wobec kapitalizmu. Są samowystarczalne i od początku kolonizacji stawiają opór.
Dopóki będziemy w Polsce postrzegać podatki jako stratę, dopóty nie będzie pięknych rzeczy. Bo żadna obietnica lepszych usług publicznych tego bólu nie zniweluje.
Po powrocie do władzy w 2023 roku rząd Roberta Ficy podniósł podatki, składki i koszty życia w imię ratowania finansów publicznych. Problem w tym, że jednocześnie rosną wydatki, deficyt puchnie, a ciężar „naprawy państwa” niemal w całości przerzucono na obywateli.
Bliżej do Bułgarii niż Austrii? W jakim miejscu jest gospodarka Węgier po 16 latach rządów Orbána opowiada główny ekonomista „Pulsu Biznesu”.
Byłoby absurdem oczekiwać od kawałka kartonu i kilku drewnianych pionków, że przebuduje relacje władzy. Gra może jednak zrobić coś, co jest warunkiem każdej zmiany: obnażyć mechanikę. Uczynić ją widzialną i dać jej nazwę.
Z osocza krwi powstają leki na hemofilię, ale także eksperymentalne preparaty mające zapewnić długowieczność miliarderom. Biedni Amerykanie oddają osocze coraz częściej, żeby zarobić na czynsz.