Praca poza prawem
Państwo nie stoi po stronie pracujących, tylko po stronie tych, którzy na cudzej pracy zarabiają.
1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o walce klas, pracy i gospodarce.
Państwo nie stoi po stronie pracujących, tylko po stronie tych, którzy na cudzej pracy zarabiają.
Nierówności w Norwegii rosną, tymczasem w kampanii wyborczej najbogatsi rozdzierali szaty o podatek majątkowy.
Blokada platform społecznościowych w Nepalu była tylko iskrą – gniew młodych wobec bezrobocia, korupcji i „nepo kids” doprowadził do politycznego trzęsienia ziemi.
To lokalne elity odpowiadają za rosnącą przepaść różnicę w poziomie nauczania akademickiego pomiędzy dużymi i mniejszymi ośrodkami akademickimi.
Przyczyną poparcia dla prezydenckiego weta nie jest nacjonalizm. Jest nią klasizm.
Protesty studentów w obronie akademików nie są kaprysem metropolitalnych elit, lecz przykładem skutecznej walki o prawa, z której mogą czerpać także inne środowiska.
Zamiast kolejnych milionów na akademiki w metropoliach, lewica powinna walczyć o dobre technika i szkoły zawodowe.
W dziesiątkach tysięcy mieszkań komunalnych w Łodzi nie ma toalet i łazienek. Potrzebujemy Pana pomocy.
Ani partie liberalne, ani prawicowe problemu nie widzą, bo jest im z nim całkiem wygodnie.
Konfederacja i prezydent Nawrocki to w polityce coś nowego, bliższego interesom dziesięciu procent najbogatszych, którzy posiadają już 60 proc. majątku.