Nie róbcie podkastów, zakładajcie zespoły!
Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny redpillowy odcinek o „hipergamii kobiet”.
Kiedyś sfrustrowany chłopak zbierał kolegów i zakładał kapelę. Dziś siedzi samotnie i nagrywa trzygodzinny redpillowy odcinek o „hipergamii kobiet”.
Gdyby Ben-Gwir nie wrzucił do sieci nagrania, na którym poniża działaczy z całego świata, a zamiast tego zorganizował konferencję, na której zapewniałby, że wszystko jest w porządku, Radek Sikorski powtarzałby, że wszystko jest w porządku. Musi być, skoro tak mówią nasi sojusznicy i przyjaciele.
Michael Jackson wraca do zbiorowej wyobraźni, porywając kolejne pokolenia. Nowy film i stare, dawno skompromitowane zarzuty ponownie rozpalają debatę wokół Króla Popu.
W najnowszym odcinku Bloku wschodniego przyglądamy się symbolicznemu starciu dwóch światów rosyjskiego rapu i dwóch wizji przyszłej Rosji.
Superszybka kolej, superszybkie samoloty, reaktory nuklearne wyrastające jak grzyby po deszczu i najnowocześniejsza elektronika użytkowa. Wielu Francuzów tęskni do futurystycznej przeszłości, zapominając, co umożliwiło taką innowacyjność.
Kiedy Ukraińcy rapują z frontu i o froncie, w Rosji o wojnie wypowiedział się raper Guf. Nawija, że chciałby, by kule przestały latać i żeby wszyscy się przyjaźnili. Zupełnie inaczej brzmi najnowszy rap z Ukrainy.
Czy to muzyka dla wszystkich? Absolutnie nie. Jeśli ktoś szuka klasycznego radiowego grania, odbije się szybko. Ale jeśli pozwoli sobie wejść w ten świat, trudno znaleźć coś równie pokręconego, a jednocześnie wręcz fizycznie angażującego.
Tegoroczna kampania skrajnie prawicowej Advance UK jest zwiastunem tego, jak może wkrótce wyglądać polityka także w Polsce.
Festiwal Sun Dies musiał przenieść się do Olsztyna, ale politycy PiS nie chcą dać organizatorom spokoju i domagają się kolejnej przeprowadzki. Moralna panika związana z metalem to niby nic nowego, a jednak niesmak pozostaje.
Nowy minialbum U2 oraz piosenka Bruce’a Springsteena nawiązują do bieżących wydarzeń politycznych, ale próbują zadowolić wszystkich po trochu i balansują na granicy autoparodii.