Trwa masowe wymieranie prasy lokalnej. Powstałą próżnię zapełnia gównodziennikarstwo
Tam, gdzie ubywa prasy lokalnej, rośnie poziom korupcji, słabnie konkurencja polityczna i spada zaangażowanie obywatelskie.
Tam, gdzie ubywa prasy lokalnej, rośnie poziom korupcji, słabnie konkurencja polityczna i spada zaangażowanie obywatelskie.
„DOXA” nie jest już magazynem studenckim. Dziś dziennikarze i dziennikarki nagłaśniają każdy przypadek antywojennego oporu.
Okazało się, że Mentzen to jednak nie jest najostrzejsza kredka w konfederackim piórniku.
Sprawa morderstwa dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i Martiny Kušnírovej będzie się ciągnąć jeszcze długie lata, a społeczeństwo powoli zapomina, w jakich okolicznościach do niego doszło.
U telewizyjnych celebrytów najbardziej męczący jest ten zupełny brak zażenowania, gdy powiedzą jakąś piramidalną głupotę.
Znormalizujmy normalność: czyli ciążę taką, jaka jest, a nie, jak widzą ją ci, którzy chcą sobie podporządkowywać nasze ciała.
Myślałyście, że media są wolne? Na pewno nie od konwenansów, sztywnych rytuałów i hipokryzji, w których udziału mało kto chce odmówić.
Wiemy, w jakich rezydencjach mieszkają najbogatsi i gdzie udają się na wakacje, ale czy wiemy, jak dorobili się swoich majątków?
Kolejny redaktor naczelny stosujący „retro metody” – jak to określił w rozmowie ze mną Tomasz Lis – usłyszał: sorry, ale tak nie można.
Przemoc tak nam spowszedniała, że nawet na nią nie reagujemy. Szokuje widok kobiety, która doświadczyła molestowania i stanęła w swojej obronie.