Biedni, pomiatani Rosjanie
Pobicie Rosjanki w Kachetii niedaleko Tbilisi wywołało liczne komentarze na temat rusofobii i stało się elementem gry politycznej oraz przyczynkiem do jeszcze większej polaryzacji gruzińskiego społeczeństwa.
Mieszkamy w peryferyjnym kraju, więc rozumiemy, że imperia nie zniknęły – tylko zmieniły metody działania.
Pobicie Rosjanki w Kachetii niedaleko Tbilisi wywołało liczne komentarze na temat rusofobii i stało się elementem gry politycznej oraz przyczynkiem do jeszcze większej polaryzacji gruzińskiego społeczeństwa.
Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak wyzwolić nasze społeczeństwo od kolonializmu, a także homofobii i patriarchatu – mówi Mohammed Zary, queerowy aktywista ze Strefy Gazy.
Co do zasady polscy politycy nie doceniali Ukraińców, ich determinacji narodowej. Nie zdawali sobie sprawy, z jak bardzo palącą kwestią mieli do czynienia – mówi redaktorka antologii „Lwów 1918–1919. Miasto wielu stron”.
Organizatorzy festiwalu filmowego FiSahara trzymają polityków na dystans, ale same filmy są polityczne na wskroś. W tym roku nacisk padł na Palestynę: między jej okupacją przez Izrael i okupacją Sahary Zachodniej przez Maroko jest wiele elementów wspólnych.
Spór o UPA i Wołyń wszedł w najostrzejszą fazę od początku pełnoskalowej wojny. Ukraiński ekspert wyjaśnia, dlaczego Polska i Ukraina inaczej patrzą na tę samą historię i proponuje plan deeskalacji, który pozwoliłby odbudować strategiczne partnerstwo.
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA wywołała kryzys w relacjach z Polską. Warszawa i Kijów odczytują bowiem ten sam gest zupełnie inaczej.
Wygrana Abelarda de la Esprielli pokazuje, że nie trzeba mieć spójnego programu ani kręgosłupa moralnego, żeby zostać prezydentem Kolumbii. Wystarczy wykonywać polecenia USA.
Stawką niedzielnych wyborów nie jest zerwanie z Moskwą. Armenia próbuje raczej nauczyć się lawirować między Rosją a Zachodem.
Historia walki o godność osób doświadczających bezdomności to historia ich oporu i solidarności ze stron „domnych” sąsiadów.
Odpowiada prof. Anna Wojciuk, politolożka z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW.