B jak bank i bullshit. Tak się sponsoruje katastrofę klimatyczną
Nie jesz mięsa? Jeździsz do pracy rowerem i wziąłeś kredyt na fotowoltaikę? Świetnie, ale i tak dzięki bankom wielkie koncerny paliwowe nadal trują planetę.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
Nie jesz mięsa? Jeździsz do pracy rowerem i wziąłeś kredyt na fotowoltaikę? Świetnie, ale i tak dzięki bankom wielkie koncerny paliwowe nadal trują planetę.
Czy to pierwszy raz, kiedy rządzący fałszywie oczerniają UE? Nie. A jednak w tej akcji jest coś nowego. I to coś już kiedyś widzieliśmy w Wielkiej Brytanii.
„Polityka klimatyczna UE = droga energia i wysokie ceny” – głoszą banery na mieście. Nie wspominają jednak, że pieniądze ze sprzedaży praw do emisji dwutlenku węgla trafiają w zdecydowanej większości do polskiego budżetu. Przypadek?
Amazon, Microsoft czy Alphabet (Google) robią interesy z gigantami branży paliw kopalnych. Katastrofa klimatyczna katastrofą klimatyczną, ale zysk jest dla korporacji najważniejszy.
Uznanie gazu i energii jądrowej za przyjazne środowisku i zrównoważone źródła energii jest niezgodne z prawdą i stanowiskiem naukowców.
„Największe polskie elektrownie wykorzystujące biomasę drzewną spalają równowartość kilku–kilkunastu hektarów lasu dziennie każda” – piszą eksperci z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Za oceanem za sianie antyklimatycznej dezinformacji paliwowi giganci będą odpowiadać przed Kongresem. A nad Wisłą? Próbują uciszać wytykających im ściemę aktywistów.
Najgłupszą rzeczą, jaką można w tej chwili zrobić, byłoby sprezentowanie skrajnej prawicy argumentu, że transformacja energetyczna odbywa się kosztem najsłabszych.
Polska energetyka jest największym emitentem gazów cieplarnianych w całej Europie. A skoro tak, musimy srogo cierpieć z powodu polityki klimatycznej.
O co chodzi w sporze o kopalnię węgla i elektrownię Turów? Dlaczego Czesi mają dość sąsiedztwa kopalni? I jak to możliwe, że za obrazę kopalni stanowisko może stracić ambasador RP w Pradze?