Dezintegracja. Jak nie ulegać rosyjskim prowokacjom (i nie wyrzec się praw człowieka)
Rosja „wspiera” nie tylko europejską prawicę, ale i lewicowe idee. Te prowokacje mają dzielić zachodnie społeczeństwa.
Myślenie to forma oporu.
Rosja „wspiera” nie tylko europejską prawicę, ale i lewicowe idee. Te prowokacje mają dzielić zachodnie społeczeństwa.
Większość Amerykanów nie ma styczności z miliarderami, za to prawie wszyscy spotkali się z przedstawicielami klasy menadżersko-eksperckiej, postrzeganymi jako ci, którzy próbują narzucić uciążliwe reguły we wszystkich obszarach życia.
Jak reagować na tę próbę stworzenia alternatywnej historii mediów społecznościowych? Przede wszystkim nie dać jej sobie narzucić.
Jeżeli kiedyś nastąpi pokojowa transformacja świata ku sprawiedliwości i równości, to nie przez kulturalną wymianę poglądów między silnymi a bezsilnymi.
Lewica nie radzi sobie jeszcze z wyrażaniem poczucia, że świat podlega dehumanizacji.
Patriarcha moskiewski Cyryl twierdzi, że nie ma potrzeby obawiać się broni jądrowej, bo chrześcijanie nie boją się końca świata.
Pomysł zepchnięcia skrajnej prawicy do narożnika poprzez przejęcie części jej retoryki rzadko działa na dłuższą metę – mówi antropolog kultury i politolog Adam Balcer.
Idea, że państwo to po taka większa firma, zdominowała wyobraźnię polityczną. Dziś ma katastrofalne skutki.
Automatyzacja zagraża zdolności pracowników do utrzymania przyzwoitego poziomu życia. Ratunkiem jest BDP.
Mówi się, że transformacja energetyczna postępuje coraz szybciej. Czasem jednak trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. To nie jest żadna transformacja.