Młodzi mężczyźni, wyleczcie się z neoliberalizmu
Mentzen nie przytula wykluczonych chłopaków. Przytula podobnych sobie cwaniaków z klasy średniej.
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
Mentzen nie przytula wykluczonych chłopaków. Przytula podobnych sobie cwaniaków z klasy średniej.
No dobrze, a czy istnieje w Polsce inne ugrupowanie polityczne, które chciałoby zawalczyć o młodych mężczyzn?
Mężczyzna rozebrał dziewczynę, zakuł w obrożę i kazał jeść z miski pod ołtarzem. „Pouczający” spektakl? Nie, to Kościół nadal znęca się nad kobietami.
Nie wyrzucałabym pomysłu Donalda Tuska do kosza, ale potraktowała jako wstęp do poważnej debaty o pracy kobiet.
Róże w haśle „chleba i róż” można odczytać jako jawne odrzucenie poglądu, że drugą połowę ludzkich potrzeb stanowi religia – i jako propozycję zastąpienia jej uciechami nie świata przyszłego, lecz doczesnego.
Jeśli jesteś w ciąży, w której lekarz wykryje poważne wady płodu, wiedz, że na Polskę nie możesz od tej pory liczyć. – Nasze państwo kompletnie oblewa egzamin ze wsparcia osób w takiej sytuacji, na każdej płaszczyźnie – mówi Daria Górka, autorka „Piekła kobiet PL”.
Kobiety, jak wiadomo, decydują źle, więc amerykańskie sądy zdecydują za nie.
Ruch girlboss, „dziewczyn na pozycji szefa”, stworzony został przez kobiety u władzy, które z quasi-feministyczną narracją na ustach sprzedawały swoim słuchaczkom fantazję o emancypacji.
Opiekunka wykonuje nie tylko setki czynności dziennie, ale też angażuje się emocjonalnie. I tego się od pracownic oczekuje, tylko wtedy ich wkład oceniany jest jako wartościowy.
Emancypacja przez dzielność to specjalna, bardzo polska odmiana feminizmu, doskonale uchwycona przez Agnieszkę Osiecką.